redakcja@terazgorlice.pl    600-605-588

EWD liceów powiatu gorlickiego, czyli w której szkole młodzież się nie zmarnuje…

Pod koniec grudnia 2013 roku Instytut Badań Edukacyjnych podał najnowsze maturalne wskaźniki EWD za okres 2011-2013. EWD to wskaźnik sukcesu edukacyjnego szkoły mierzony tzw.  „edukacyjną wartością dodaną”, czyli wkładem szkoły w wyniki osiągane przez uczniów przez cały cykl nauczania.

maturaNajprościej ujmując, wysoki wynik egzaminu maturalnego może wynikać z tego, że szkoła przyjmuje bardzo dobrych uczniów. Pomimo tego, że ci uczniowie po trzech latach kształcenia nadal utrzymują wysoki poziom, to wkład szkoły wcale nie musi być duży. Rozwój poszczególnych uczniów i przyrost ich wiedzy (umiejętności) był minimalny lub nie było go wcale.Taka szkoła jest wysoko w rankingach wyników maturalnych, ale biorąc pod uwagę niewykorzystane szanse, czy można nazwać ją szkołą dobrą?

I sytuacja odwrotna. Szkoła przyjmuje uczniów z kiepskim wynikiem egzaminu gimnazjalnego, ale zapewnia im takie warunki edukacyjne i takie możliwości kształcenia, że uczniowie ci przez kolejne trzy lata robią bardzo duży postęp. Wysiłek szkoły pozwala na osiągnięcie wysokiego EWD, czyli „edukacyjnej wartości dodanej”. Niekoniecznie przekłada się to na wysokie wyniki maturalne poszczególnych uczniów, ale różnica jest olbrzymia. Taka szkoła, choć nie znajduje się wysoko w rankingach maturalnych, jest bardzo dobrą placówką oświatową.

Analiza wyników EWD nie pozostawia wątpliwości – spośród czterech funkcjonujących w powiecie gorlickim liceów ogólnokształcących tylko dwa zachowują jednocześnie dodatni wynik EWD i wyższe od przeciętnych wyniki egzaminu maturalnego. Te szkoły to I Liceum Ogólnokształcące im. M. Kromera w Gorlicach oraz Liceum Ogólnokształcące im. S. Wyspiańskiego w Bieczu. Dwa pozostałe ogólniaki, czyli Liceum Ogólnokształcące w BobowejII Liceum Ogólnokształcące w Gorlicach, osiągały w latach 2011-2013 wyniki egzaminu maturalnego poniżej średniej powiatowej oraz raczej niską edukacyjną wartość dodaną, jednak wskaźnik EWD w tym trzyletnim okresie jest wyraźnie wyższy w LO w Bobowej.

Aby uściślić te dane, trzeba przyjrzeć się EWD dla poszczególnych wskaźników związanych z przedmiotami egzaminacyjnymi. Instytut Badań Edukacyjnych dokonuje analizy dla czterech wskaźników: humanistycznego, polonistycznego, matematyczno-przyrodniczegomatematycznego. Wyniki uczniów poszczególnych szkół zaznaczone są na wykresie kolorami:

ŻÓŁTY – I LO w Gorlicach
CZERWONY – LO w Bieczu
FIOLETOWY – LO w Bobowej
ZIELONY – II LO w Gorlicach

EWD maturalny – wskaźnik humanistyczny:

EWD_humanZasada jest prosta – szkoły najlepsze mieszczą się w prawej górnej ćwiartce wykresu. Im wyżej, tym lepszy wskaźnik edukacyjnej wartości dodanej mówiący o postępach (rozwoju) uczniów od czasu ukończenia gimnazjum. Im bardziej na prawo, tym wyższy wynik egzaminu maturalnego.

Najwyższy wskaźnik EWD i najwyższy wynik egzaminu maturalnego z przedmiotów humanistycznych ma I LO w Gorlicach. Dobre wyniki osiąga również LO w Bieczu, które mieści się w średniej powiatu gorlickiego.  Uczniowie II LO w  Gorlicach osiągają co prawda nieco wyższe niż LO Bobowa wyniki egzaminu maturalnego, ale liceum w Bobowej ma wyraźnie wyższy wskaźnik EWD (choć obie szkoły poniżej średniej).

EWD maturalny – wskaźnik polonistyczny:

EWD_polskiBardzo podobnie w I LO w Gorlicach i LO w Bieczu ma się sytuacja z językiem polskim. I tutaj zdecydowanie lepsze wyniki EWD i matury ma „Kromer”. Natomiast polonistycznie lepiej od II LO w Gorlicach wypada ogólniak w Bobowej. Część uczniów tego liceum osiąga wskaźnik EWD powyżej średniej powiatowej oraz lepsze niż „Górka” wyniki egzaminu maturalnego. Choć w przypadku rezultatu na maturze obie szkoły są jednak poniżej średniej powiatu gorlickiego.

EWD maturalny – wskaźnik matematyczno-przyrodniczy:

EWD_mat_przyrW przypadku bloku przedmiotów matematyczno-przyrodniczych wskaźnik EWD dla gorlickiego I LO i bieckiego LO jest niemal identyczny, choć niektórzy uczniowie z Biecza mają wyniki niższe od średniej powiatowej. Jeśli chodzi o wyniki egzaminu maturalnego, „Kromer” zdecydowanie przed Bieczem. W rywalizacji pomiędzy Bobową a „Górką” również niewielkie zwycięstwo LO z Bobowej – uczniowie tej szkoły osiągają wyższy wskaźnik EWD i wyższy wynik egzaminu maturalnego.

EWD maturalny – wskaźnik matematyczny:

EWD_matematykaNo i wreszcie matematyka. I LO w Gorlicach osiąga najwyższy wynik egzaminu maturalnego z matematyki, ale LO w Bieczu ma lepszy wskaźnik EWD. Przyrost wiedzy z matematyki jest u absolwentów bieckiego ogólniaka wyższy. Podobne, chociaż bardzie zróżnicowane EWD, osiąga liceum z Bobowej. Tutaj jednak wyniki matury z matematyki są niższe niż w „Kromerze” i Bieczu. Ciekawe, że wg Instytutu Badań Edukacyjnych w latach 2011-2013 najniższy wynik egzaminu maturalnego z matematyki i najniższy wskaźnik edukacyjnej wartości dodanej osiągali uczniowie II LO w Gorlicach, czyli popularnej  „Górki”.

PODSUMOWANIE

Które szkoły nie marnują szans młodzieży powiatu gorlickiego? Odpowiedź na to pytanie zostawiam zostawiam Wam – Drodzy Czytelnicy, Uczniowie, Rodzice, Nauczyciele, Dyrektorzy i przedstawiciele organu prowadzącego odpowiedzialni za budowanie systemu edukacyjnego w naszym powiecie. I na zakończenie mała uwaga – jakość szkoły to nie tylko wynik egzaminu maturalnego i wysoka wartość EWD. O tym, jaka naprawdę jest szkoła, decyduje znacznie więcej czynników, ale to już temat na zupełnie inny artykuł…

Podobne wpisy

  1. manterol Odpowiedz

    Czemu mnie nie dziwi taki ranking… 😀 ciekawe jak wyglądałyby wskaźniki przedstawione przez nauczycieli z innych szkół: Górki, Ekonomika, „Cambridge”, Bobowej czy Biecza 😉

    Ranking ciekawy aczkolwiek dalej wierzę w większy potencjał szkoły z Łukasiewiczem przed wejściem 😉

    • Piotr Popielarz Odpowiedz

      Już zaspokajam ciekawość. Wskaźniki wyglądałyby identycznie, bo zmienić się ich nie da (chyba że sfałszować). To wskaźniki, które każdy może sobie znaleźć na stronie http://matura.ewd.edu.pl/
      We wszystkich liceach te wskaźniki są na bieżąco omawiane i dyskutowane. Każdy nauczyciel doskonale je zna, tak jak znają je dyrektorzy i organ prowadzący. Wielką siłę ma jednak propaganda, nawet ta lokalna, która dumnie niesie na sztandarze hasło: Jeśli fakty przeczą naszej tezie, tym gorzej dla faktów. Ot, takie życie 🙂

  2. trzeźwo myślący Odpowiedz

    W linku, który pan podał można znaleźć następującą informację:

    „Lepiej porównywać ze sobą szkoły o podobnej liczbie uczniów – w przypadku małoliczebnych szkół obszar ufności dla łącznego wyniku maturalnego i EWD (elipsa) będzie tak duży, że porównanie straci sens (porównaj przykład 3.).”

    I nie szukając niczego więcej: w ogóle nie wziął Pan tego czynnika pod uwagę. Liczba uczniów w bieckim LO czy w LO z Bobowej (po 2 lub 3 klasy maturzystów) ma się nijak do liczby uczniów z Górki z Kromera. Podobnie Górka z Kromerem różni się liczebnością – Kromer prowadził co roku po około 3 klasy liceum więcej.

    Co więcej – nie wspomniał Pan ani słowem o przedziale ufności, o prawdopodobieństwie i o odchyleniu standardowym (to również pojawia się w podanym przez Pana linku – pewnie z racji tego, że zgodnie z Pana wykształceniem nie ma Pan o tym zielonego pojęcia. Następnym razem przed sporządzeniem takich statystyk polecam zapytać o kilka rad osoby, która choć trochę się na tym zna, a nie wciskać ludziom, którzy tylko przeczytają artykuł pobieżnie wykonanych analiz.
    I Pan wspomina tutaj o jakiejś propagandzie. Tyle w temacie…

    • Piotr Popielarz Odpowiedz

      Lepiej napisać od razu, że jakiekolwiek próby porównania wyników nauczania, rankingów, wyników maturalnych, EWD są na terenie powiatu gorlickiego surowo zabronione. Obowiązuje jasna wykładnia, które szkoły są najwspanialsze i które należy promować, a o sukcesach których lepiej milczeć. Uwagi na temat mojego wykształcenia i kompetencji pominę milczeniem. Trudno dyskutować z takimi metodami poniżania rozmówcy. Pozdrawiam serdecznie i życzę przyjemnej lektury „artykułu pobieżnie wykonanych analiz” oraz kolejnych rankingów 🙂

      • anonimowy czytelnik Odpowiedz

        Niepotrzebny sarkazm, potrzebne fakty.

  3. rodzic Odpowiedz

    Podany ranking wcale nie musi obrazować warunków, jakie szkoła stwarza uczniom. Legendarny jest wskaźnik uczniów Kromera korzystających z korepetycji, w tym u nauczycieli z Kromera. Szwagropol robi konkurencję Voyagerowi, bo coraz więcej uczniów wybiera licea krakowskie, rzeszowskie, sądeckie itd, w samej tylko Trzcinicy koło Jasła liczba uczniów z gorlickiego jest większa niż niejedna klasa. Młodzi, którzy chcą dobrze zdać maturę bardzo starannie wybierają licea. Oczywiście jakość szkoły to nie tylko zdawalność matur i EWD, ale trzy lata nauki od 1 września w pierwszej klasie uczeń poświęca przygotowaniom do matury – system jest taki, że inne zagadnienia nie mają sensu. Najlepsi maturzyści mogą swobodnie wybierać studia. Mam kilkoro dzieci. Wysoko oceniam atmosferę w Wyspiańskim w Bieczu, w tym zaangażowanie szkoły w wymianę międzynarodową. Może mamy w gorlickiem za dużo liceów, może jedno zlikwidować, a pozostałe wzmocnić najlepszą kadrą nauczycielską? Niż demograficzny przemawia za tym. Ale to już zagadnienie na odrębny artykuł.

  4. Rzygam tęczą Odpowiedz

    Wszystko fajnie, wszystko super, ale osobiście mam już dosyć tych super nowinek o Kromerze.. Rozumiem że jest Pan tam nauczycielem ale do PRZESADY PAN JĄ PROMUJE !!. Widzę że od 3 lat nic się Pan nie zmienił, pamiętam jak dziś gdy przyszedł Pan z prezentacją szkoły wykonując ją w ten sposób że nie opowiadał pan o swojej szkole tylko w chamski sposób zmieszał z błotem pozostałe – Co to maiło być ?. Szczerze ?, miałem wtedy wyjść ale przez grzeczność zostałem i słuchałem z pogardą. I przy okazji, mimo że ten artykuł aż tak tego nie obrazuje, chciałbym przypomnieć ze ta strona jest o życiu Gorlic. Nie Kromera.. A tak tu, jak i na stronie Lipinek jest pełno informacji o Kromerze, które nie raz są dla nas całkowicie bezwartościowe. Dla takich informacji jest miejsce na stronie poświęconej tej szkole. A jak już się Pan podejmuje pisania o wydarzeniach z życia szkoły to proszę nie zapominać że w Gorlicach są jeszcze 4 inne uczelnie które… zapewne pana zaskoczę… ale o dziwo nie są one zabite deskami i odbywają się w nich różne akcje, wydarzenia które niejednokrotnie przerastają „wartością” te opisywane z życia Kromera. Pozdrawiam

    • rodzic Odpowiedz

      „…czyli w której szkole uczeń się nie zmarnuje”. Mam nadzieję, że dyrektorzy liceów zareagują na to „zmarnowanie uczniów. Głos zapewne zabierze ze Starostwa naczelnik Mikrut i nie pozwoli, żeby ktoś domniemywał o „marnowaniu” uczniów szkołach prowadzonych przez powiat!
      Proponuję – wysyłajcie link z tej strony do Starostwa!

  5. Mateusz Odpowiedz

    Warto skupić się na najlepszym – wg przedstawionych wykresów – liceum, Kromerze. Aż dziwi mnie fakt, osiągania wartości dodatniej wskaźnika EWD. Warto zadać sobie pytanie, czy aby na pewno jest to sukces tej szkoły? Jako były uczeń mogę powiedzieć, że „sukces ten” jest kupiony przez uczniów dzięki korepetycjom, na które trzeba chodzić, by zdać maturę na poziomie pozwalającym dostać się na studia inne niż zarządzanie w Nowym Sączu, anglistykę w Tarnowie, czy pielęgniarstwo w Krośnie. Tak są w I LO uczniowie mający większe ambicje. Ale nie mogą oni liczyć na pomoc ze strony większości (zdecydowanej, nie wszystkich!) nauczycieli. Cóż się dziwić, dyrektor jest beznadziejny, choć zrównanie z poziomem LO w Bobowej wychodzi mu doskonale. Kromer nie ubiega o pracę najlepszych, gorlickich nauczycieli pracujących w Kembricz czy na Górce – do których kolejki na korki sięgają 3 lat!
    Kiedy ostatni raz uczeń Kromera osiągnął sukces na olimpiadzie z fizyki, chemii, czy matematyki? Dlaczego uczniowie nie korzystają z bezpłatnych wykładów, eksperymentów czy innych zajęć organizowanych przez uczelnie krakowskie?
    Gdy szedłem do tej szkoły, jej hasłem było „Kromer – szkoła z gwarancją na studia”. Dawniej absolwenci bez dodatkowych lekcji dostawali się na prawo, medycynę. Teraz są to turystyka, pedagogia, ekonomia. Czyli lipa w „najlepszym liceum powiatu gorlickiego”, które 10 lat temu zajmowało w rankingach 12 miejsce w Małopolsce, a teraz 60.

    • Piotr Popielarz Odpowiedz

      Niesamowite. Zawsze fascynuje mnie ten szaleńczy atak 🙂
      Trzeba byłoby każdą niemal informację prostować. Więc tylko ta ostatnia: Teraz I LO zajmuje miejsce 32, a nie 60.

      • rodzic Odpowiedz

        Tak. 32. miejsce w województwie na 22 powiaty – nie ma się czym chwalić! Już licea sądeckie w takim samym rankingu są w pierwszej i drugiej dziesiątce! Młodzież gimnazjalna wybiera szkoły poza gorlickiem – Trzcinica jest tego bardzo dobrym przykładem. Idzie niż demograficzny. Czy nauczyciele gorlickich liceów będą mieli pracę? Wszyscy?

    • rodzic Odpowiedz

      Mam nadzieję, że dyskusję o EWD czyta Starosta Gorkicki!

  6. trzeźwo myślący Odpowiedz

    A mnie fascynuje to, że Pan Piotr jakiekolwiek zarzuty nie potrafi odeprzeć w sposób merytoryczny -lepiej jest umieścić jakiś ironiczny komentarz. Tak też stało się z moimi uwagami, dodatkowo pojawiło się wysnute z palca stwierdzenie: „Lepiej napisać od razu, że jakiekolwiek próby porównania wyników nauczania, rankingów, wyników maturalnych, EWD są na terenie powiatu gorlickiego surowo zabronione” Cóż, jeśli bierzemy się za jakiekolwiek porównania, to róbmy to profesjonalnie i rzetelnie, a nie z uproszczeniami i porównaniami, które nie zawsze mają sens. Ja rozumiem, że 16-latkom wciśnie Pan wszystko, ale na szczęście są ludzie, którzy potrafią racjonalnie popatrzeć na te całe Pańskie analizy. Ale cóż, I LO to Pana miejsce pracy, więc nie dziwi mnie jej reklama i mieszanie z błotem pozostałych 😛 Pozdrawiam serdecznie i życzę chociaż odrobiny pokory 🙂

  7. Piotr Popielarz Odpowiedz

    Żebyście mieli łatwiej:
    Wydział Edukacji, Kultury, Turystyki i Sportu
    Naczelnik – Tadeusz Mikrut
    Gorlice, ul. Biecka 3, pok. 216
    tel. (0-18) 35-48-770
    email: starostwo@powiat.gorlice.pl

  8. Rafał Odpowiedz

    Szanowni Państwo, szkoda, że nie podpisujecie się imieniem i nazwiskiem pod swoimi postami. Może dyskusja wyglądałaby inaczej. W każdej gorlickiej szkole pracują oddani i kompetentni nauczyciele (jeżeli ktoś ma inne zdanie, proszę kontaktować się z dyrektorami, bo pisanie o tym nic nie zmieni).
    Nauczyciele każdej ze szkół dbają o swoich uczniów i zapewniają im najlepsze warunki na jakie szkołę stać. Warto zauważyć, że wyposażenie techniczne poprawiło się w ostatnich latach.

    Porównanie wkładu poszczególnych szkół w sukcesy ucznia jest trudne i do niedawna uznawane było za prawie niemożliwe (choć wyniki matury są ważnym wskaźnikiem, bo o jak najlepiej zdaną maturę chodzi każdemu Rodzicowi wysyłającemu Dziecko do szkoły ponadgimnazjalnej, to wiemy wszyscy, że sprawa jest bardziej skomplikowana i zależy między innymi od tego, jak zdolni uczniowie rozpoczną naukę w danej szkole).
    Przypomnę jednak, że EWD nie jest wymysłem nauczycieli Kromera i że właśnie ten sposób porównywania szkół został zaproponowany organom prowadzącym szkoły, kuratoriom i dyrektorom w odpowiedzi na zarzuty, że porównywanie wyłącznie wyników matur nie jest miarodajne. Nie jest to również nowy pomysł, gimnazja są w ten sposób porównywane od jakiegoś czasu. Analiza EWD nie jest prosta ale stosując rygorystycznie wytyczne, o których napisał jeden z Przedmówców, niektórych szkół zupełnie nie dałoby się porównać. Może nawet nie powinno się, niemniej jednak robi się to i to nie tylko na potrzeby artykułów.
    Zapewniam Państwa, że temat korepetycji jest w Kromerze monitorowany i proszę mi wierzyć nauczyciele wielu liceów z różnych miast, do których uczęszczają bardzo ambitni uczniowie, mówią nam o podobnej skali zjawiska. Celowo nie wspominam o konkretnych szkołach. Wypowiadam się prywatnie, nie w imieniu dyrekcji czy innych nauczycieli, ale proszę mi wierzyć że mają podobne zdanie, uczeń nie potrzebuje korepetycji aby dobrze zdać maturę, która jest przeprowadzana z materiału nauczania ujętego w podstawie programowej. Jeżeli nauczyciel chce sobie poszerzać materiał o zagadnienia nie zawarte w podstawie a uczone na studiach (przypominam, że szkoły publiczne nie mają takiego obowiązku), to oczywiście ma do tego prawo. Warto jednak pamiętać, że nauka to nie tylko czas spędzony w szkole ale również ten, który trzeba poświęcić w domu by utrwalić nowe informacje, wykorzystać podręcznik, Internet itd… Tak jest w każdej dziedzinie życia. I znakomitym przykładem są tu Absolwenci, którzy w rozmowie przyznają, że nigdy z korepetycji nie korzystali, dziś kończą bardzo prestiżowe uczelnie. Znamy też konkretne przypadki Uczniów, nie mających najmniejszej ochoty na przyswojenie wiedzy przekazywanej na lekcjach, tłumaczących później Rodzicom jak bardzo potrzebne są im korepetycje, bo przecież „ten nauczyciel niczego nie nauczy…” Oczywiście nie chcę bronić nauczycieli gdyż zawsze można próbować robić więcej ale zachęcam aby Rodzice częściej rozmawiali z Dziećmi na temat szkoły i próbowali jeszcze intensywniej współpracować z nauczycielami w wychowywaniu. Zapewniam, że jesteśmy otwarci na propozycje i współpracę z Rodzicami (jeżeli ktoś ma inne zdanie, zapraszam…). Wszyscy mamy ten sam cel.

    Cieszę się, że młodzież, którą spotykam codziennie w swojej pracy to fantastyczni, ambitni ludzie.
    Ciesze się, że Uczniowie z którymi rozmawiam mówią, że nie żałują wyboru szkoły i że gdyby mieli wybierać jeszcze raz, postąpili by tak samo.
    Cieszę się również, że nasi Absolwenci odnajdują się na najlepszych w kraju uczelniach i bez kompleksów rywalizują z kolegami i koleżankami kończącymi dobre sądeckie, rzeszowskie czy krakowskie licea czy technika.
    Należy jednak pamiętać, że szkoła się za Ucznia nie nauczy i że nieobecnego na lekcji ucznia nie jest w stanie wyedukować nawet najlepszy nauczyciel.

    Stanowczo protestuję przeciwko, w moim odczuciu, obrażaniu Autora artykułu zwłaszcza przez użytkowników nie podpisujących się z imienia i nazwiska pod swoimi postami.

    Pozdrawiam wszystkich i w Nowym Roku życzę wielu sukcesów każdemu Uczniowi, każdej szkoły.

    Poważnie potraktuję wyłącznie odpowiedzi podpisane z imienia i nazwiska. Takiej odwagi cywilnej uczę swoich Uczniów.
    Rafał Wrona – nauczyciel I LO im. M. Kromera.

  9. matka realistka Odpowiedz

    Witam !!!
    Przyglądam się dyskusji na forum z zaciekawieniem, gdyż mój syn uczęszczał do jednego z gorlickich liceów. Obecnie jest na drugim roku studiów inżynierskich o specjalności automatyka i robotyka. Radzi sobie bardzo dobrze, jego średnia ocen za poprzedni rok wynosiła 4,34. Niedawno wywiązała się dyskusja na temat kształcenia i syn powiedział takie zdanie ” Gdybym dziś miał wybierać szkołę średnią to na pewno nie była by to szkoła gorlicka. Na studiach zobaczyłem do jakich „szkółek” chodziłem. Ludzie z mojego roku mieli ogrom wiedzy z fizyki i matematyki( tej nie ujętej w programie)Ja i moja koleżanka z Kromera byliśmy przy nich jak dzieci z przedszkola” Syn wraz z koleżanką chodzili na korepetycje z fizyki, z matematyki natomiast pracowali sami żeby wyrównać poziom do ludzi z dobrych, renomowanych liceów.
    Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy nauczyciele się nie starają ale naprawdę jest wielu takich, którzy tylko są obecni na zajęciach ciałem 🙂 Ponadto winny jest system edukacji, który nie stawia na jakość tylko na ilość ponieważ za uczniem idą pieniądze, więc przyjmuje się do liceów i techników ludzi, którzy inteligencją nie grzeszą. Kiedyś takie osoby chodziły by do szkoły zawodowej, a dziś żeby pieniądze zostały w szkole i nauczyciel miał etat trzyma się ich na siłę.

    • Tomek Odpowiedz

      ,,Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy nauczyciele się nie starają ale naprawdę jest wielu takich, którzy tylko są obecni na zajęciach ciałem”- no i do takich nauczycieli zalicza się Pan Rafał, który nas tutaj ładnie poucza, a na lekcji jakoś tak nie bardzo. Pozdrawiam

      • Dominik Odpowiedz

        Oj tu muszę pana Rafała obronić.Co prawda miałem przyjemność poznać pana Wronę tylko przez rok nauki i szczerze mówiąc nigdy jakoś szczególnie nie przepadałem za owym nauczycielem informatyki (bez urazy oczywiście), ponieważ zdarzało się że jego chęć „naprawiania świata” była nieco zbyt natarczywa, ale przynajmniej BYŁA.Pan Rafał często, sam od siebie, wychodził do nas z pomocną dłonią.Potrafił spytać czy wszystko dobrze itd.Zawsze gdy padła na lekcji propozycja (a często się to zdarzało) „Porozmawiajmy o życiu” to pan Wrona nigdy jej nie odrzucił.Zawsze mówił „OK, o czym chcecie pogadać?”.Potrafił też zrozumieć pewne sytuację i podejść do nich życiowo, a nie z nauczycielską powagą.To na prawdę się ceni wśród nauczycieli i nie wielu z nich potrafi tak pogadać z uczniami.Wiem że to nie wiele ma wspólnego z całym tym tematem 😀 , ale po prostu musiałem odpisać na ten zarzut że pan Rafał jest obecny na lekcji „tylko ciałem” i trochę obronić mojego byłego nauczyciela informatyki 🙂 Pozdrawiam wszystkich i pana Rafał również! 🙂

        • Tomek Odpowiedz

          Z jego lekcji te rozmowy o życiu chyba są najpożyteczniejsze. Ale czy rozmowy na ten temat przygotują uczniów do zdania matury? Nie sądzę, a jeśli chodzi o lekcje informatyki to niestety kromer jest daleko z tyłu, a to właśnie przez to, że Pan Rafał przez całe półrocze olewa uczniów, a robi z siebie wielkiego nauczyciela w ostatnim tygodniu przed klasyfikacją. Jeśli nie ma 99,9% wkładu własnego w temat to na lekcji informatyki w kromerze nic się nie nauczysz.

          • Dominik

            Nie, nie przygotuje (z resztą wspominałem że moja wypowiedź odbiega nieco od tematu artykułu), ale być może chociaż trochę przygotuje na ŻYCIE, albo chociaż pomoże poradzić sobie z aktualnymi problemami 😀

  10. byłanauczycielka Odpowiedz

    Nauczanie zawsze traktowałam ze śmiertelną powagą. Starałam się jak mogłam wytłumaczyć młodzieży omawiane zagadnienia. Z przykrością później oceniałam sprawdziany, kartkówki i zarzucałam sobie, ze robię za mało. Obwiniałam siebie za niezadowalające oceny uczniów. Dopiero później uświadomiłam sobie, że uczniowie też muszą coś od siebie dać. Uczniowi najlepiej jest powiedzieć, że Pani X czy Y nie potrafi wytłumaczyć. I dopiero kiedy rodzice wydają swoje ciężko zarobione pieniądze na korepetycje ono łaskawie czegoś się nauczy. Szkoda, że na lekcjach wolą poświęcać czas swoim koleżankom, kolegom, komórkom, tabletom itd. itp. Piszę to to bo boli mnie fakt oskarżania nauczycieli o zaniedbywanie swoich obowiązków kiedy Wasze pociechy nie są do końca uczciwe. Oczywiście nie chcę też generalizować, zawsze znajdziemy wyjątki zarówno po jednej jak i po drugiej stronie.

  11. kunio Odpowiedz

    Brawo dla nauczycieli bobowskiego i bieckiego liceum !!!.
    Pracując z uczniami o zróżnicowanych zdolnościach potrafią dobrze przygotować do egzaminów maturalnych.

  12. Kacper Melchior Baltazar Odpowiedz

    GENIALNE 🙂

  13. Ewa Odpowiedz

    Szanowni Państwo,

    dyskusja na poziomie Gorlic – spór o najlepszą szkołę. Na wstępie zaznaczę – jestem absolwentką Kromera. Znam parę gorlickich szkół i ich nauczycieli. I nigdy, ale to nigdy nie patrzyłabym na nie pod kątem „która jest lepsza”. Szkołę tworzą NAUCZYCIELE. Jedni pracujący z powołania, inni wręcz zmuszeni. Wybierając szkołę, wybrałam Kromera ze względu na dobry dojazd i atrakcyjny (tak wówczas myślałam) profil humanistyczny. J. polski, historia i WOS to konkretne przedmioty, do których zawsze pałałam wielką pasją. Niestety, tylko pani W. będąca już na emeryturze (serdeczne pozdrowienia) potrafiła poprowadzić zajęcia na poziomie. Była nauczycielem z powołania, pomimo przedemerytalnego wieku przekazywała wiedzę z pasją i zaangażowaniem. J. polski w Kromerze to jakaś katastrofa – w gimnazjum poziom był lepszy, a maturę zdaną na wysokim poziomie zawdzięczam tylko sobie i swoim umiejętnościom. Do tego ksiądz prześladowca, chemik choleryk i nauczyciel informatyki, który nie wiedział, jak włączyć komputer. Z korepetycji korzystałam jeżeli chodzi o język angielski, choć nauczycielkę miałam bardzo dobrą. Będąc na studiach człowiek widzi, że liceum to jest pryszcz edukacji. Przez to uważam, że kłótnia o ten szczebel edukacji jest niepotrzebna. Żaden ranking nie będzie w 100% obiektywny. Przykład – uczeń Kromera, który miał niejeden egzamin komisyjny, postrzegany jako zakała edukacji jest obecnie dyrektorem jednej z większych firm w Polsce. Czy to zasługa Kromera? Nie, to zasługa jego zdolności. Odwieczny spór Górki i Kromera wydaje mi się problemem właśnie na szczeblu dyrektora i nauczycieli. Brak w tym wszystkim zdrowej rywalizacji. Pamiętam jak mówiono nam o Górce, że kolor ścian i kraty w oknach sprawiają wrażenie więzienia – a my uczyliśmy się z kolegą grzybem, który Kromera nie chciał opuścić przez wiele lat.

    Pozdrawiam wszystkich komentujących.

Skomentuj

Pin It on Pinterest