redakcja@terazgorlice.pl    600-605-588

Paulina Winiarska: Facebook i jego przywileje

Od kilku lat obserwujemy wszechogarniający postęp technologiczny. Medialne nośniki informacji zdominowały świat człowieka. Niszczą relację pomiędzy czasem a przestrzenią, osiągając absolutne granice prędkości przekazywania informacji.

fot. www.komputerswiat.pl

fot. www.komputerswiat.pl

Cyfrowe media zawładnęły życiem społeczeństwa. Krytyka nowych mediów i ich destruktywnego wpływu na człowieka jest uzasadniona. Jednak niełatwa ze względu na fakt, że stanowią najtańszą formę promocji i są ogólnodostępne, a te dwa czynniki w zupełności wystarczą, aby były bardzo popularne i niezastąpione.

Fani narzędzi takich jak Social Media wiedzą, o czym piszę. Facebook, Twitter, Instagram – to tylko niektóre z tych najważniejszych. Umożliwiają darmową promocję i skuteczny lans, docierając do mnóstwa odbiorców. Nieważne, że przy tym niszczą relację i dystans między sferą wewnętrzną a tym, co zewnętrzne, a te zewnętrzne pobudki zabijają sferę myślenia. Liczy się, że przynoszą zamierzony efekt i są modne.

W ciągu dosłownie kilku minut nasz post może zobaczyć kilkadziesiąt osób a gdy np. na Facebooku zmienimy ustawienia na publiczne, ta liczba pomnoży się o kilkaset. Wszystko to po to, aby za kilka godzin już w ogóle nie panować nad udostępnioną treścią. Swoją drogą ciekawe, czy przeciętny Kowalski wie, że info raz umieszczone w sieci na zawsze tam pozostaje? Albo że konta na FB nie da się skasować, można je tylko czasowo dezaktywować a po kilku latach dalej będziemy mogli się do niego zalogować za pomocą starego loginu i hasła.

Paul Virilio użył kiedyś metafory, że „człowiek poznający świat nie stoi już na otwartej przestrzeni, wpatrzony w szeroki horyzont prawdziwej rzeczywistości, ale znajduje się wewnątrz technologicznie doskonałego bunkra” – ludzka egzystencja stanowi samotne, smutne więzienie. Pewnie miał rację, ale jeśli świat gna do przodu, człowiek nie może stać z boku, musi na bieżąco aktualizować się, bo w przeciwnym razie przestaje „być na czasie”.

Rozwój mediów audiowizualnych wpływa znacząco na sposób zachowania się i postawy społeczeństwa. Pozwala na dowolną kreację wizerunku, wielokrotnie przekłamując rzeczywistość. Facebook jest traktowany przez społeczeństwo jak źródło wiedzy. Natomiast tzw. „Like” jest niejako wyznacznikiem popularności. Społeczeństwo bardzo szybko przywykło do mediów społecznościowych i do wielu ich funkcji, między innymi:

– możliwości podglądania znajomych
– darmowej komunikacji bez względu na miejsce przebywania
– kreowania wizerunku nie tylko przez mainstream- absolutnie przez wszystkich nas,
– lansu – obowiązkowo jedna „słit focia” z wakacji musi znaleźć się na Fejsie,
– „nieznajomych znajomych” – szeroka grupa ludzi, których nie znamy, ale mamy ich w grupie znajomi, tylko, dlatego, że chcemy być „fajni” i „lubiani” czasem również „światowi”- gdy nasi znajomi nieznajomi różnią się od nas: narodowością, religią, poglądami politycznymi, kolorem skóry, językiem etc.
– promocji podejmowanych działań, strony fejsbookowe tzw. Fanpage: akcje charytatywne, usługi swoich przedsięwzięć, wydarzenia, kampanie społeczne itd.

Niestety, żyjemy w epoce zdominowanej przez postęp technologiczny. Szybkość przekazu informacji stała się kategorią rozwoju naszej cywilizacji a media elektroniczne stanowią nowe okno na świat. Społeczeństwo cechuje nowy sposób poznawania świata, podparty mediami. Czasem zatracamy się w Social Media za bardzo i uzależniamy od nich codzienność. Zapominając, że to cały czas świat wirtualny, który nie może stanowić alternatywy dla świata realnego.

Paulina Winiarska

Podobne wpisy

  1. Bolek Odpowiedz

    A autorka sama sie lansuje :]

  2. Anonim Odpowiedz

    Pejsbook nie interesuje mnie i czuję się wolny

  3. Anonim Odpowiedz

    Zabawne, ze wszystkich moich znajomych na FB najbardziej lansują się te osoby z Solidarnej Polski 🙂

    • Anonim Odpowiedz

      A masz innych znajomych którzy umieją obsługiwać komputer

  4. Rybek Odpowiedz

    Artykuł poziomu Poradnika Domowego 🙂 Czyli jak napisać „enteligentny” artykuł o czymś, o czym wszyscy sami wiedzą 🙂

    • Anonim Odpowiedz

      Wszyscy może widzą ale nie wiedzą bo ciemne masy garną do tego jak ćma do ognia.

  5. Rybek Odpowiedz

    Jest to nieuniknione i wiąże się z postępem technicznym. Tak jak rolnik używa maszyn, tak jak Ty jeździsz samochodem, a nie wozem z koniem itd. Niestety nie unikniesz pewnym rzeczy, choć każdemu dobrowolnie wolno z tego zrezygnować. Nikt nikomu nie przykłada broni do głowy, aby kupił samochód, założył e-maila czy konto na Facebooku. Miało zabrzmieć prawicowo i zabrzmiało, teraz „opcje” –> „drukuj” i księdzu na kazanie, co by się chłop nie męczył układając swoje wypociny.

    • Anonim Odpowiedz

      Czuję w Twojej wypowiedzi zachwyt tzw. postępem technicznym, oczywiście zmiany są potrzebne i naturalne ale w bardzo wielu sprawach jesteśmy zapędzani w kozi róg i niektóre rozwiązania są nam narzucane. W bardzo wielu przypadkach z korzyścią dla tych co to wymyślają, a niekoniecznie dla nas. Według mnie zasada ograniczonego zaufania jest jak najbardziej potrzebna.

      • Rybek Odpowiedz

        Mam pytanie – byłeś w Indiach lub krajach afrykańskich? Zakładam, że nie. Moja prośba. Zafunduj sobie tydzień takiego „urlopu” i jedź, a potem mów o zapędzaniu w kozi róg. Warto czasem sobie porównać co lepsze.

        • Anonim Odpowiedz

          Mylisz pojęcia. Zakładam że mówisz o tym co widziałeś w telewizji, a widziałeś tylko biedę którą tak chętnie pokazują a naszej nie widzą
          Do tych twoich postępów zaliczymy np. ekspansję koncernów tytoniowych na kraje afrykańskie. Mnie chodzi o rozsądne wykorzystanie nowych technologii takim przykładem są ogniwa fotowoltaiczne tam gdzie jest dużo dni słonecznych dla przykładu w Afryce.
          W krajach naszego regionu taki pomysł uzyskiwania energii jest nieekonomiczny który w rezultacie obciąża nas mimo to budują.
          Podałam błahy przykład ale ty napomknąłeś o Afryce, można by mnożyć bardzo dużo przykładów tzw. postępu technicznego które wręcz nam szkodzą

  6. K. Odpowiedz

    Myślę,że ten artykuł bardzo dobrze prezentuje dzisiejsze realia dotyczące świata wirtualnego, na który należy uważać, by nie zatracić się w nim bez końca.

    Komentarze dotyczące mgr Pauliny Winiarskiej są zbędne, powinno się wyrażać opinię na temat felietonu a nie osoby, która go pisała w dodatku jeżeli się Jej nie zna.
    Dlatego pozdrawiam wszystkich wścibskich i zazdrosnych ludzi typu Bolek i Anonim 😉

    • Anonim Odpowiedz

      Ależ ja nie mam nic przeciwko lansowaniu się Pani Pauliny na FB, nawet mogę powiedzieć, że miło się ogląda piękne panie z Gorlickiej Solidarnej Polski. Gorzej gdy obok stoi Kurski albo Ziobro. Wtedy nie ma co liczyć na dużą liczbę „lajków” 🙂

  7. alex Odpowiedz

    Rybek nie wygłupiaj się próbą klasyfikacji poglądów zawartych w felietonie. Od kiedy postmodernizm jest prawicowy?

  8. Anonim Odpowiedz

    Jaki portal, takie artykuły. Tylko SP?

Skomentuj

Pin It on Pinterest