redakcja@terazgorlice.pl    600-605-588

Witold Kochan i Rafał Kukla w debacie przedwyborczej Radia Kraków

Kandydaci na burmistrza Gorlic, Witold Kochan i Rafał Kukla, na kilka dni przed drugą turą wyborów samorządowych spotkali się na debacie przedwyborczej Radia Kraków. Debata odbyła się w poniedziałek 24 listopada o godz. 14.00. Rywale w walce o gorlicki ratusz odpowiadali głównie na pytania o połączenie komunikacyjne miasta i możliwość stworzenia w Gorlicach nowych miejsc pracy.

Witold Kochan i Rafał Kukla

Witold Kochan i Rafał Kukla

Pierwsze pytanie w debacie dotyczyło tego, w jaki sposób skomunikować Gorlice z centrum Małopolski. Do którego z miast bliżej dziś Gorlicom, do Tarnowa czy Nowego Sącza? Która droga będzie korzystniejsza?

Obecnie urzędujący burmistrz Witold Kochan potwierdził, że bariera komunikacyjna jest jednym z największych problemów Gorlic. Podkreślił, że nasze miasto, z racji swego położenia, ma najdłuższy dystans do Krakowa. W staraniach o rozwiązanie problemu wskazał dwa istotne wątki:

Pierwszy z nich to jest komunikacja drogowa, możliwość skrócenia dostępu do autostrady. Miasto uczestniczy już w projekcie modernizacji drogi wojewódzkiej do Tarnowa, który to projekt po ukończeniu w znaczący sposób powinien skrócić tę drogę. Ponadto nie będziemy ustawać w staraniach o to, żeby, może nie w tej ale w kolejnej perspektywie finansowej, doszło do zbudowania drogi ekspresowej Gorlice – Tarnów. I przejdę jeszcze do wątku związanego z koleją. Komunikacja kolejowa pomiędzy Gorlicami a Stróżami to jest biała plama. Potrzebujemy jej wypełnienia. Potrzebujemy remontu torów, choćby mając w perspektywie nowe połączenie Podłęże – Piekiełko, ale także ze względu na ogromną wagę połączenia dla subregionu nowosądeckiego w kierunku na Rzeszów i Bieszczady.

Rafał Kukla również podkreślił znaczenie bezpośredniego połączenia drogowego z Tarnowem. Zauważył jednak, że projekt ten upadł w tej kadencji, a zarząd województwa postawił na połączenie Brzeska z Nowym Sączem. I dodał:

W związku z tym należy nadal ubiegać się o dodatkowe połączenie z Tarnowem, ale musimy także zabiegać o to, żeby droga krajowa 28 do Nowego Sącza została przebudowana w taki sposób, żeby do tej tworzonej kiedyś drogi przyspieszonej z Sącza do Brzeska, mieć krótki dojazd. Możemy założyć, że chodzi o to, by w pół godziny dostać się do Nowego Sącza. Ważne jest oczywiście, żeby ta droga do Brzeska wchodziła do Nowego Sącza od strony Gorlic a nie od strony przeciwnej bo znowu korkowalibyśmy się w Sączu. (…) Jeśli chodzi o połączenia kolejowe, to nawet podsekretarz stanu z ministerstwa infrastruktury wypowiadał się w sejmiku, że bardzo ważne jest połączenie Jasło – Stróże, ze względu na połączenie regionów, jednakże w kontrakcie terytorialnym w tej sprawie nie ma przewidzianych nawet opracowań studyjnych na najbliższe lata. Bardzo słabo to jest przygotowane.

Witold Kochan wskazał jako główne priorytety działania nowego burmistrza modernizację drogi wojewódzkiej do Tarnowa i korektę drogi krajowej Gorlice – Nowy Sącz. Natomiast Rafał Kukla na pierwszym miejscu postawił przebudowę drogi Gorlice Nowy Sącz.  Jego zdaniem, ważnym zadaniem nowego burmistrza będzie zadbanie o to, żeby rewitalizacja linii kolejowej Jasło – Stróże została opracowana przynajmniej w fazie studialnej.

Kolejne z pytań dotyczyło problemów komunikacyjnych w samych Gorlicach. Kandydaci musieli odnieść się do faktu, że obwodnica Gorlic wpisana została tylko na listę rezerwową kontraktu wojewódzkiego, a too oznacza, że niewielkie są szanse na jej wybudowanie przed rokiem 2020. Prowadzący debatę zapytał obu pretendentów do fotela burmistrza, czy jest jakiś sposób na wyprowadzenie coraz większego ruchu z centrum Gorlic?

Odpowiadający jako pierwszy Rafał Kukla stwierdził, że niewielkie są szanse na zmianę tego niekorzystnego dla Gorlic kontraktu i wcześniejsze wykonanie obwodnicy miasta, choć nadal trzeba walczyć o realizacje tego projektu. W tej sytuacji, zdaniem lidera gorlickiego SLD, należy przede wszystkim zająć się pozostałymi problemami drogowymi:

Ponieważ w tym momencie centrum miasta i główne rondo, które mamy na ul. Kościuszki za Zawodziu jest bardzo zakorkowane, trzeba walczyć o to, żeby stworzyć północno-zachodnie obejście, które w planie zagospodarowania przestrzennego jest przygotowanym korytarzem, łączącym ulice Stróżowską z ulica Kościuszki przy wjeździe do Gorlic. Uzyskamy dzięki temu rozładowanie ruchu i odciążenie przynajmniej w 30 do 40 procentach centrum miasta.

Witold Kochan optymistycznie spogląda na możliwość zbudowania obwodnicy Gorlic we wcześniejszym terminie. Wyraził przekonanie, że inwestycja ta ma duże szanse wejścia z listy rezerwowej na listę główną. Jego zdaniem, trzeba przygotować projekt i intensywnie zabiegać o jego realizację. Odniósł się również do pomysłu północno-zachodniego obejścia Gorlic:

Chcę powiedzieć, że wspólnie z powiatem gorlickim, bardzo intensywnie pracuję nad tym, żeby to zadanie zostało wykonane jeszcze w ramach obecnego budżetu unijnego, czyli w roku 2015. Jesteśmy niemal pewni, że decyzja środowiskowa dla tej inwestycji będzie jeszcze w grudniu. Być może w grudniu, być może z początkiem przyszłego roku będzie tez pozwolenie na budowę. Szansa na wspólny projekt miasto – powiat – województwo małopolskie jest ogromna. Jestem przekonany, że z tej szansy skorzystamy i poprawimy płynność ruchu na odcinku Stróżówka – Strefa Aktywności Gospodarczej.

Obaj kandydaci zgodzili się, że najważniejszym problemem Gorlic jest brak miejsc pracy dla mieszkańców miasta. Każdy z nich musiał zająć stanowisko wobec przedstawionej przez prowadzącego debatę hipotetycznej sytuacji pojawienia się w Gorlicach inwestora, który obiecuje stworzenie kilkuset miejsc pracy, oczekując przy tym ulg podatkowych i pomocy samorządu w znalezieniu terenu pod swoją inwestycje. Uprzedza jednak, że będzie zatrudniał pracowników na umowę zlecenie i płacił najniższą możliwą pensję. Co usłyszy od kandydatów na burmistrza?

Witold Kochan: Rzadko się zdarza inwestor, który by z taką ofertą występował. Wydaje mi się to mało prawdopodobne ale wyobraźmy sobie taką sytuacje czysto teoretycznie. Przede wszystkim miasto dysponuje dla takich inwestorów ofertą. 10 listopada została oddana strefa aktywności gospodarczej, kontynuacja projektu, który był rozpoczęty jeszcze w poprzedniej kadencji. Mamy łącznie 9,7 ha terenu, z czego 6 ha miejskich. Mamy również, co bardzo istotne, przegłosowaną uchwałę o ulgach podatkowych dla tych pracodawców, którzy zainwestują na terenie strefy. W przypadku liczby miejsc pracy przekraczającej sto, ta ulga sięga pięciu lat. Każdy inwestor, który deklaruje tak dużą skale zatrudnienia będzie mógł być traktowany indywidualnie. Będzie miał indywidualna opiekę ze strony urzędu i pomoc przeprowadzeniu wszelkich formalności w innych instytujach. Ja bym ufał, że ta praca będzie jednak stała bo warunki są dobre. To jest w interesie pracodawcy. Zasoby ludzkie to jest największy kapitał firmy i w interesie pracodawcy leży, żeby zatrudniać ludzi na czas dłuższy.

Rafał Kukla: Po pierwsze umowy śmieciowe to jest w ogóle katastrofa w dzisiejszym czasie i to jest duży problem dla ludzi dlatego, że nie mają żadnej pewności dłuższego zatrudnienia ani konkretnej ochrony. Jednakże przy skali bezrobocia, kilkunastoprocentowego na naszym terenie, zdecydowanie każdy inwestor winien być wsparty. System ulg podatkowych już jest przygotowany. Nie powiedzieliśmy jednak jaka to miałaby być branża. Czy powstała by jakaś hala, czy wystarczyłyby tylko jakieś pomieszczenia biurowe, czy jakiekolwiek inne. W każdym bądź razie urząd włączyłby się jeszcze w pomoc w rekrutacji i znalezieniu pracowników. Tutaj można też współpracować z urzędem pracy. Natomiast zdecydowanie trzeba indywidualnie podejść do takiej oferty i poznać zapotrzebowanie takiego inwestora. Nie wiemy też, jakiej powierzchni będzie szukał pod swoją działalność. Strefę aktywności mamy ale w programach subregionalnych na lata 2014 – 2020 będzie również możliwość tworzenia stref związanych z turystyką albo specjalnych stref aktywności, które będą obejmować nie tylko gospodarkę.

Następne z pytań dotyczyło kwestii demograficznych. Kandydaci postawieni zostali przed dylematem, czy dysponując określoną kwotą w budżecie miast, wydaliby ją raczej na inwestycję skierowaną do ludzi młodych (np. skatepark) czy też przychodnię rehabilitacyjną potrzebną bardziej starszym mieszkańcom, których w Gorlicach wyraźnie przybywa.

Rafał Kukla nie ukrywał, że wybór byłby trudny, bo dbać należy o wszystkich mieszkańców. Bardzo zdecydowanie stwierdził jednak, że najważniejszy jest jednak rozwój i w tym kierunku należy iść, gdyż jeżeli młodzi ludzie wyjadą, to starsi zostaną bez opieki:

Jeżeli zadbamy o to, że młodzi zostali w Gorlicach, to będzie miał kto się opiekować tymi osobami w podeszłym wieku. Postawiłbym na to, żeby wspomóc rozwój przedsiębiorczości wśród młodych.

Próbę uniknięcia odpowiedzi na to pytanie podjął Witold Kochan, który zauważył, że najważniejsze jest uzbrojenie nowych terenów pod inwestycje (chodzi o 10 ha dodatkowego obszaru), co znajduje się w jego planach na przyszłą kadencję. Przyciskany przez prowadzącego przypomniał:

Poprawiamy ofertę dla ludzi młodych, nie zapominając o ludziach starszych. Planujemy między innymi utworzenie centrum aktywnego seniora. Robimy to wspólnie z samorządem powiatowym. Funkcjonuje w Gorlicach Rada do Spraw Seniorów, która między innymi organizuje wspólnie z miastem badania okresowe dla seniorów w poszczególnych osiedlach. Mamy interesująca ofertę szkoleń, na przykład dotyczących wolontariatu dla ludzi starszych. Dla ludzi młodych najważniejsze są nowe miejsca pracy a jedynym instrumentem, jakim dysponuje samorząd, dającym nadzieje na wzrost tych miejsc pracy to jest tworzenie obszarów pod inwestycję, czyli stref aktywności gospodarczej.

Na koniec kandydaci mieli okazję zadać sobie nawzajem po jednym pytaniu.Witold Kochan zapytał swego rywala, odnosząc się do jego wypowiedzi, gdzie widziałby umiejscowienie na terenach miejskich strefy aktywności turystycznej.

Rafał Kukla: Jeśli chodzi o strefę aktywności turystycznej, to należałoby się skupić na terenach gdzie znajdują się odwierty, które należałoby przebadać. Takie plany powiat miał wspólnie z gminą Sękowa, które dotyczyły wykorzystania energii geotermalnej. Jest to tak zwana dzielnica Sokoła, na styku Gorlic i Sękowej. Natomiast miasto posiada szereg jeszcze gruntów w różnych częściach. I w zależności do tego, co chcielibyśmy umiejscowić, na przykład, jeśli szlibyśmy w kierunku produktu turystycznego związanego z bitwą pod Gorlicami, to musimy poszukać terenu w centrum miasta.

I na koniec Rafał Kukla zapytał, jakie korzyści mają Gorlice ze współpracy z samorządem województwa małopolskiego, biorąc pod uwagę fakt, że i w sejmiku i w Gorlicach rządzi Platforma Obywatelska, a w zasadzie tych wszystkich inwestycji, oprócz przygotowanych przez poprzednika na prawie 30 mln złotych, zostaje niewiele.

Witold Kochan: Pierwszy z brzegu przykład, bardzo istotny, czyli komunikacja. Ulica Dukielska – stabilizacja osuwiska, wybudowanie nowego odcinka ulicy. Strefa aktywności gospodarczej, czyli kontynuacja, na którą miasto wydało 700 tysięcy złotych i pozyskało 2 miliony 900 tysięcy z funduszy unijnych. Dzięki wsparciu samorządu wojewódzkiego możliwe były też milionowe remonty ulic. Między innymi ulica Stróżowska, wspomniana ulica Dukielska czy ulica Sienkiewicza.

Źródło: Radio Kraków

Podobne wpisy

  1. moherowy czarodziej Odpowiedz

    Wygrana na stanowisko burmistrza to wizerunkowe samobójstwo, dlatego, że kasa miejska będzie pusta jak bęben Rolling Stonesów, a i dalsze zadłużanie miasta, by skorzystać z funduszy unijnych wydaje się być raczej niemożliwe.
    Krótko mówiąc, to walka o stałe pobory na przyszłe 4 lata, a jedynym korzystnym skutkiem wyboru tego, czy owego kandydata jest jego dobra znajomość w urzędzie marszałkowskim, bo to tam będzie się rozdawać pieniądze, co zakładając, że w sejmiku dalej rządzić będzie koalicja PO i PSL, stawia Kochana na wygranej pozycji. Oczywista oczywistość dla ludzi, którzy maja równo poukładane pod beretem.

    • oj Odpowiedz

      Typowe myślenie platfusów kolesiostwo, prywata, załatwianie pod stołem.
      A jak było z wyborami.

  2. bob Odpowiedz

    Jak to ktoś kiedyś powiedział. „Dajcie mi ludzi a wszystko ZROBIĘ”. Na tą chwilę powiedzenie brzmi „Dajcie mi kasę a wszystko ZROBIĘ”.Platforma dużo obiecuje a nic nie robi.

  3. adam105 Odpowiedz

    Dla mnie sprawa jest prosta, jeżeli młody kandydat SLD-owski nawiązuje pozytywnie do swojego partyjnego poprzednika na stanowisku Burmistrza – Sterkowicza to ogarnia mnie przerażenie, bo przez 8 lat rządów SLD-owskich w Gorlicach zapanowała totalna stagnacja. Jak Pan Kukla chce odwzorować ten model zarządzania miastem to staniemy z jakimkolwiek rozwojem. Opowiadanie jakoby za czasów Sterkowicza pozyskano w końcu kadencji środki unijne na rewitalizację też nie jest do końca wiarygodne, gdyż te pieniądze po prostu „wylobbowali” dla miasta w Urzędzie Marszałkowskim Kochan wspólnie z Zegzdą, co było widoczne w mediach. Dla mnie najbardziej liczy się przełożenie na sejmik i fundusze rozdawane przez marszałka, a w tej sytuacji tylko Kochan gwarantuje sukces w tej materii, i dalszy rozwój miasta.

    • aa Odpowiedz

      A co takiego dobrego dla Gorlic zrobił Kochan?

      • adam105 Odpowiedz

        odsyłam do strony http://www.kwwwitoldakochana.pl/, warto poczytać, żeby nie pisać głupot, natomiast wymierny, samorządowy dorobek sld-owskiego kandydata jest niewielki

      • zdzich 161 Odpowiedz

        ..waźne co złego Kukla moźe zrobić!Jako źe mam na jego temat info napewno na niego głos nie oddam!

  4. Mordechaj Odpowiedz

    Przypominam wszystkim rozsądnym wyborcom , że Pan Kukla zapraszał do Gorlic Leszka Milera. Miler ostatnimi czasy brata się z czołowym podpalaczem Polski …Kaczyńskim. Fakt ten powinien dać do myślenia wszystkim potencjalnym wyborcom.

    • aa Odpowiedz

      Przypominam wszystkim rozsądnym wyborcom , że Pan Kochan zapraszał do Gorlic Bronisława Komorowskiego, który bratał się z Putinem, KGB, GRU.
      Fakt ten powinien dać do myślenia wszystkim potencjalnym wyborcom.

    • Ani ten ani tamten Odpowiedz

      Drogi Mordechaju… Może nie wiesz, albo masz pamięć dobrą ale wybiórczą, ale wcale znów nie tak dawno, pan Kochan też zapraszał na Ziemię Gorlicką i Lecha Kaczyńskiego, i Jarosława Gowina, i profesora Andrzeja Nowaka, i Adama Bielana. Bywali tu za jego przyczyną i Jacek Łęski i Dorota Kania…
      Było to w czasach, gdy Polska nie była zieloną wyspą zamieszkałą wyłącznie przez młodych, wykształconych z wielkich miast, za to była tak po prostu – normalniejsza…

  5. reset Odpowiedz

    Mordechaju. Rozmawiać trzeba z każdym. To jest miara osobowości.

  6. Michał Odpowiedz

    Pan Kukla zapraszał do Gorlic oprócz Milera również Senyszyn, Oleksego i inne tuzy postkomuny, co daje nieciekawy obraz jego poglądów i ewentualnych poczynań.
    Brednie aa na temat prezydenta Komorowskiego są co najmniej niesmaczne.

    • as Odpowiedz

      Ale niestety te „brednie” na temat prezydenta Komorowskiego” są w dużej mierze prawdziwe….

Pozostaw odpowiedź aa Anuluj pisanie odpowiedzi

Pin It on Pinterest