redakcja@terazgorlice.pl    600-605-588

Kto zapłaci za wyjazdy utalentowanej młodzieży na olimpiady i konkursy? Radne interpelują!

W swojej ostatniej interpelacji radna powiatu gorlickiego Jadwiga Wójtowicz poruszyła problem finansowania kosztów wyjazdów utalentowanych uczniów szkół ponadgimnazjalnych na olimpiady i konkursy przedmiotowe. Niejednokrotnie zdarza się, że szkoły nie pokrywają tych kosztów, tłumacząc się brakiem pieniędzy.

uczennicaRadna PiS w swej interpelacji zauważa między innymi: „W szkołach ponadgimnazjalnych, których organem prowadzącym jest Starostwo Powiatowe w Gorlicach, uczy się znaczna grupa młodzieży, która osiąga bardzo dobre wyniki w nauce i z sukcesami uczestniczy w wielu olimpiadach i konkursach przedmiotowych. W szkołach brak jest środków finansowych na pokrycie kosztów dojazdów na te konkursy. Powszechnie praktykowane jest, że ten rodzaj kosztów pokrywany jest z budżetu Rady Rodziców”.

W związku z tym, że Rady Rodziców często nie są w stanie podołać takim wydatkom, radna Jadwiga Wójtowicz proponuje, aby utworzyć odrębny fundusz w budżecie Starostwa Powiatowego w Gorlicach z przeznaczeniem właśnie na ten cel. My ze swej strony dodajmy – zdarza się również, że w finansowaniu wyjazdów na olimpiady i konkursy przedmiotowe partycypują sami uczniowie (a właściwie ich rodzice) lub nawet w całości pokrywają koszty reprezentowania szkoły. Oczywiście, wygląda to bardzo różnie w różnych placówkach oświatowych powiatu gorlickiego.

Podobny problem, ale dotyczący młodzieży reprezentującej Młodzieżowy Dom Kultury w Gorlicach, poruszyła radna Zofia Kamińska. W jej interpelacji czytamy o konieczności „zabezpieczenia środków finansowych na wyjazdy młodzieży uzdolnionej artystycznie na różnorakie konkursy ogólnopolskie i wojewódzkie, a także międzynarodowe”. Radna podkreśla jednocześnie, że w roku ubiegłym wychowankowie MDK wzięli udział w 46 konkursach, zdobywając łącznie 342 nagrody.

W odpowiedzi na interpelację pani Wójtowicz Zarząd Powiatu Gorlickiego uspokaja, że w planach oświatowych szkół i placówek oświatowych na 2015 rok zostały zabezpieczone podstawowe środki na działalność statutową, w tym na dojazdy uczniów na olimpiady i konkursy. Odpowiadający w imieniu Zarządu wicestarosta Jerzy Nalepka zauważa jednak, że mogą się one okazać niewystarczające, dlatego dyrektorzy poszukują sponsorów i usługodawców wspierających działalność szkoły w tym zakresie, wśród nich są także Rady Rodziców, i dodaje:

„W przypadkach szczególnych, jak wyjazdy na konkursy centralne i międzynarodowe, dyrektorzy szkół zwracają się również do Zarządu Powiatu, który w miarę swoich możliwości udziela wsparcia w tym zakresie. Z uwagi na ograniczone możliwości budżetowe w 2015 roku Zarząd nie planuje wyodrębnienia puli środków z przeznaczeniem na finansowanie w/w zadań”.

A co z wyjazdami na konkursy młodzieży utalentowanej artystycznie? Z odpowiedzi na interpelację Zofii Kamińskiej dowiadujemy się, że zabezpieczenie środków finansowych na wyjazdy wychowanków gorlickiego MDK-u „będzie następowało sukcesywnie, w miarę pozyskiwanych środków (w tym również zewnętrznych)”.

Aż dwie interpelacje naszych radnych, które dotyczą bardzo podobnego zagadnienia, pokazują, że problem istnieje. Ciesząc się, że w powiecie gorlickim  nie brakuje uzdolnionej naukowo i artystycznie młodzieży, nie zapominajmy o stworzeniu tym młodym ludziom odpowiednich warunków, aby mogli swoje talenty rozwijać. Warto także pamiętać, że ich sukcesy, to także sukcesy szkół i placówek, które reprezentują, a także wspaniała promocja Gorlic i całego powiatu gorlickiego. Zwrot kosztów wyjazdu na olimpiadę czy konkurs, a nawet „delegacja” umożliwiająca zjedzenie obiadu podczas długiej przecież nieobecności w domu, powinny być standardem. Zapraszamy do dyskusji.

Podobne wpisy

  1. Uczen Odpowiedz

    Panie vice-starosto jest pan byłym dyrektorem liceum ogólnokształcącego, przez wiele lat widział pan problemy jakie miała nasza szkoła, i proponuje panu zamiast uczestniczenia w konferencjach prasowych i poruszaniu tematu o koalicji itp. Niech sie pan zajmie gorlickimi szkołami, bo to ze pan podano sukcesie komuś rękę, a ta osoba musia sobie za wszystko zapłacić jest żałosne. Jesli uśmiechnęło sie do pana szczęście ze znalazł sie pan na tym stanowisku, niech pan walczy o powiatowe szkoły.

  2. Jana Odpowiedz

    Pan vice-starosta już się zajął gorlickimi szkołami. I to w jakim tempie! Zobaczycie, jakie super-oszczędności kosztem tych szkół poczyni. Po co szkoły gorlickej młodzieży, nawet tej utalentowanej? Po co dobre warunki kształcenia, nieprzeludnione klsy? Przecież na to szkoda pieniędzy! Polikwidować! I o to pan vice zaczął zabiegać właśnie. A żeby jeszcze płacić zdolnym uczniom za wyjazdy po laury? No może dla niektórych wystarczy tej „przewidzianej” kasy. Reszta niech szuka sponsora. Wzorem niektórych wiedzy żądnych w miastach uniwersyteckich może?

  3. Jana Odpowiedz

    „w roku ubiegłym wychowankowie MDK wzięli udział w 46 konkursach, zdobywając łącznie 342 nagrody.” No i co z tego? Za MDK też się biorą w ramach oszczędzania.

  4. janka Odpowiedz

    Temat dotyczy też szkół podstawowych i gimnazjalnych. Nie chodzi tylko o konkursy przedmiotowe ale szkoła prowadzi też inną działalność i młodzież uczestniczy w innych konkursach gdzie trzeba dojeżdżać. Szkoły nie mają na to pieniędzy. Mówienie o sponsorach to chyba kpina. Dyrektor ma żebrać po ludziach. Panie burmistrzu proszę o tym pomyśleć w budżecie miasta.

  5. obserwator Odpowiedz

    Były Pan Dyrektor jest niedoinformowany…koszty wyjazdu,nocleg,wyżywienie i udział młodzieży w olimpiadach centralnych i międzynarodowych pokrywa Komitet Olimpiady…Problem w tym,że aby dotrzeć na taki szczebel trzeba najpierw przejść szczebel rejonowy,okręgowy itp. i tu potrzeba wsparcia finansowego!!!! Natomiast,fakt,brakiem pieniędzy tłumaczy się organ prowadzący i dyrektorzy szkół,gdy chodzi o sfinansowanie wyjazdu opiekuna na olimpiadę centralną….i tak pewnego razu z renomowanego gorlickiego liceum na olimpiadę centralną pojechał uczeń z rodzicami…był jedynym uczestnikiem bez nauczyciela prowadzącego….nadmieniam,że rodzice chcieli sami pokryć koszty nauczyciela prowadzącego ok.5oozł.,ale czyż nie jest to żenujące,że szkoła(czytaj:organ prowadzący),która chwali się później olimpijczykiem nie znalazła na to pieniędzy?

  6. Absolwent Odpowiedz

    Proszę Państwa, to co słyszymy w ostatnich dniach na temat oświaty stawia włos na głowie.
    Czy naprawdę nie można wygospodarować paru złotych na uzdolnioną młodzież przy blisko 140 mln budżecie?
    Brzmi to jak ponury żart… ale jeśli nie można to oszczędności zacznijcie od siebie, drodzy rajcy (wprost i w przenośni).
    Z dużego palca podaję pomysły.
    Zmienić Statut Powiatu Gorlickiego poprzez zmniejszenie liczebności zarządu do minimalnego dopuszczalnego-3 osobowego i przeznaczyć oszczędności na oświatę.
    Połączyć Wydziały, w tym Edukacji, Kultury, Turystyki i Sportu np. z Wydziałem Finansowo-Księgowym z jednoczesną likwidacją stanowisk Naczelników i powołaniem komórek o niższym stopniu zaszeregowania, i wynagrodzeniu też.
    Z pewnością te kilka tysięcy złotych miesięcznie pozwoli na udział młodzieży we wszelkich konkursach i olimpiadach, utrzymanie szkół, MDK-u a wybrańcy Narodu pokażą jak dbają o kolejne pokolenia.

    • Bona Odpowiedz

      Doskonały pomysł. To będzie prawdziwa racjonalizacja i usprawnienie zarządzania, ograniczenie administracji i wydatków z nią związanych.

  7. Bona Odpowiedz

    Skoro oświata, to czysta ekonomia, to może się nią zająć Dział Finansowo-księgowy i oddzielny Wydział Edukacji nie jest potrzebny. Naczelnik analizuje tylko budżet. Może to robić Pani Skarbnik i Pani Główna księgowa.Po co trzy osoby do analizowania tego samego.Proste.

  8. Obsrywator Niecodzienny Odpowiedz

    To żeby nie było tak czarno…
    MEN ogłosił akcję społeczną pt. WYBIERZMY WSPÓLNIE LEKTURY NAJMŁODSZYM UCZNIOM.
    Uczeń szkoły podstawowej po raz pierwszy styka się w niej z lekturami. To od tego, czy są ciekawe, wciągające, inspirujące, zależy, czy uczeń będąc nastolatkiem, a później dorosłym, sięgnie po książki.
    To, co obecnie czytają uczniowie podstawówek, nie sprawdza się. Wybierane przez część nauczycieli książki nie rozbudzają ciekawości ucznia, opisują nieznaną dziecku rzeczywistość sprzed kilkudziesięciu lat. Efekt? Nasze nastolatki nie czytają. Dorośli podobnie. Zmieńmy to. Wybierzmy lektury najmłodszych uczniów! Takie, które pokochają. Takie, dzięki którym pokochają czytać.
    http://men.gov.pl/index.php/58-nie-przypisane/1642-ankieta

    P.s. Mam nadzieję, że Redaktor nie obrazi się za wstawianie nowego tematu ale sądze, że na fali zainteresowania nauczaniem każdy może dorzucić kamyczek…

Skomentuj

Pin It on Pinterest