redakcja@terazgorlice.pl    600-605-588

Michał Grygowicz: Zajmuję się modelowaniem sylwetki, nie dźwiganiem ciężarów

Z Michałem Grygowiczem, wybitnym polskim kulturystą pochodzącym z Gorlic i absolwentem I LO im. M. Kromera w Gorlicach, a obecnie trenerem personalnym i studentem AGH w Krakowie, rozmawiają Michał Słomski i Artur Flądro.

Fot. Profil FB Michała Grygowicza

Fot. Profil FB Michała Grygowicza

Jak zaczęła się Twoja przygoda z kulturystyką? Pochodzisz przecież z niewielkiego miasteczka, w którym raczej nie ma tradycji w tym sporcie?
Moja przygoda z tym sportem zaczęła się w liceum. Wiktor Gryboś, który jest moim trenerem od samego początku, zaraził mnie kulturystyką. Nie podobało mi się machanie ciężarkami, wolałem sporty bardziej dynamiczne i ekstremalne, jak choćby freerun. Ale chciałem zmienić coś w swojej sylwetce i wiedziałem, że siłownia jest do tego najlepszą drogą. Z początku mocno się do niej zmuszałem, jednak z czasem, kiedy przyszły pierwsze, widoczne rezultaty, zaczęło mnie to cieszyć i można powiedzieć, że mocniej się w to wszystko wkręciłem.

Czy pamiętasz swoje pierwsze zawody? Które zająłeś miejsce?
Pierwsze zawody kulturystyczne, w których wziąłem udział, miały miejsce rok temu. Wyszedłem na „deski” w Sopocie, był to lipiec 2015 r. Na tamtą chwilę ćwiczyłem już 2.5 roku na siłowni. Udało mi się wygrać moją kategorię wzrostową oraz OPEN w kategorii Męska Sylwetka.

Kto jest Twoim idolem, jeśli chodzi o sport?
Jeśli chodzi o ideał sylwetkowy, najbardziej podoba mi się sylwetka Jeremy’ego Bunedia. Zdecydowanie dążę do takich proporcji i w tym kierunku rozwijam moją sylwetkę. Jeśli chodzi jednak o podejście do całości reżimu treningowego, trzymania diety i motywacji, ciężko powiedzieć. Nie mam jednego wzoru, ale mógłbym rzec, że staram się być wzorem sam dla siebie. Jak już coś robię, to poświęcam się temu całkowicie, nie chcąc mieć sobie nic do zarzucenia. Pod koniec wiem, że zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, i na nic innego nie mam już wpływu

Jak wyglądają Twoje treningi i jak są częste?
Częstotliwość treningów zależy od okresu przygotowawczego. Są okresy, kiedy ćwiczę 3x w tygodniu, są też takie, kiedy ćwiczę 5x lub codziennie. Obecnie moje treningi są bardzo zróżnicowane, ponieważ jestem w trakcie sezonu startowego. A przed każdymi zawodami trening wygląda inaczej niż normalnie.

Większość bywalców siłowni wprost zachwyca się wynikami, jakie uzyskują w wyciskaniu sztangi leżąc, a jaki jest Twój rezultat?
Prawdę powiedziawszy, nie wiem, ponieważ nie ma to większego znaczenia dla mnie. Nie ma to również wpływu na moją sylwetkę. W moim treningu nie chodzi o to, żeby wycisnąć jak najwięcej na klatę, a o to, żeby stymulować odpowiednie mięśnie w prawidłowy sposób i rozwijać moją sylwetkę proporcjonalnie i symetrycznie, aby miała jak najbardziej estetyczny zarys. Stąd też często używam określenia, że zajmuję się modelowaniem sylwetki, nie dźwiganiem ciężarów.

Która z nagród była dla Ciebie największym wyróżnieniem?
Największym wyróżnieniem jest dla mnie świeżo zdobyte 3. miejsce na Arnold Classic w Barcelonie. Jest dla mnie o wiele ważniejsze od 1. miejsca w Sopocie, bo była to impreza między- narodowa. Stanąłem na scenie z najlepszymi sylwetkami Europy i świata. Poziom zawodów był zdecydowanie wyższy i dotychczas jest to moje największe sportowe osiągnięcie.

Jesteś absolwentem I LO im. M. Kromera w Gorlicach. Jak wspominasz lata spędzone w tej szkole?
Bardzo dobrze. Świetnie się tam bawiłem (uczyłem, oczywiście, też), wyniosłem z tej szkoły wiele ważnych znajomości i cennych wspomnień. Patrząc z perspektywy czasu, niekiedy nawet zatęsknię za takim beztroskim życiem, którego wtedy nie doceniałem. Jednak cieszy mnie to, gdzie zaszedłem, gdzie teraz jestem i czym się zajmuję. A wracając do pytania, liceum naprawdę wspominam bardzo miło. Zarówno rówieśników, jak i grono pedagogiczne.

Czy chciałbyś powiedzieć coś czytelnikom?
Wszystkich czytelników chciałem serdecznie pozdrowić i podziękować za poświęcenie paru chwil na zapoznanie się z moją historią. Przy okazji dodam, choć i tak nikt w to nie uwierzy, że naprawdę warto przysiąść w liceum do nauki, ponieważ studia pokazały mi, że większość materiału przerobiłem już w liceum. Gdybym wtedy przyłożył się troszkę bardziej, oszczędziłbym sobie wiele godzin przed każdą sesją. Godzina nauki więcej w Kromerze, a na studiach zyskujecie przynajmniej jedną imprezę więcej. Nie zachęcam jednak do tego trybu życia, sam niewiele z niego korzystam przez reżim treningowy i dietetyczny.

Dziękujemy gorąco za wywiad i poświęcony nam czas.

Wywiad został przeprowadzony 28 września, a 10 października dostajemy wspaniałą informację, że Michał Grygowicz wygrywa Mistrzostwo Polski Juniorów w kategorii Fitness Plażowe Mężczyzn do 178cm. Michałowi gratulujemy dotychczasowych osiągnięć i życzymy dalszych sukcesów w sporcie.

Wywiad ukazał się w październikowym „Rentgenie Kromera” – nr 3(11)/2016

Podobne wpisy

Skomentuj

Pin It on Pinterest