redakcja@terazgorlice.pl    600-605-588

Kromer w Monachium. Szkolna peregrynacja po Bawarii

Po wielu miesiącach przygotowań i dzięki nieugiętej postawie pani Moniki Sopali, nauczycielki języka niemieckiego w I LO w Gorlicach, która zorganizowała wyjazd, uczniowie Kromera wzięli udział w wycieczce szkolnej do Bawarii. Drugim opiekunem był pan Sławomir Deda, który świetnie się odnalazł w niemieckiej rzeczywistości. Wyjazd odbył się w dniach 11-16 września bieżącego roku i obejmował m.in. zwiedzanie Monachium, ale również Dachau i Schwangau.

Marienplatz – serce Monachium

Głównym punktem miasta jest oczywiście rynek główny zwany – Marienplatz. Dla uczestników wycieczki jest to miejsce szczególne z powodu swojego centralnego położenia – to tutaj lądowaliśmy kilka razy dziennie, żeby móc się przesiąść na inne linie metra lub szybkiej kolejki miejskiej. Na samym placu nie ma zbyt wiele miejsca (rynek w Krakowie jest naprawdę dużo, dużo większy!), ale to przy nim umiejscowiony jest Nowy Ratusz – wyjątkowa perła neogotyku. A na wieży ratuszowej codziennie o godzinie 11:00 i w południe odbywa się turniej rycerski, po którym następuje taniec bednarzy.

Kunst und Sport sind wichtig!

Każdy miłośnik sztuki na pewno zna muzeum Alte Pinakothek. My mieliśmy już pierwszego dnia okazję obejrzeć imponujący zbiór obrazów, składający się m.in. z dzieł pochodzących z wieków średnich, ale przede wszystkim renesansowych i barokowych. W kolekcji znajduje się wiele prac Petera Paula Rubensa, Rembrandta oraz Albrechta Duerera, które wywarły na nas olbrzymie wrażenie!

Nie mogło nas również zabraknąć w „drugim domu pani Sopali”, czyli na stadionie Allianz Arena. Wszyscy, którzy mieli szansę uczestniczyć w zajęciach prowadzonych przez tę nauczycielkę, na pewno słyszeli wiele historii z nim związanych. Trzeba z całą pewnością zaliczyć ten obiekt do jednych z bardziej imponujących. Szczególnie urokliwy jest na tle zachodzącego słońca – dopiero wtedy można odczuć ogrom tej budowli. Nie jest chyba zaskoczeniem, że uczestników wycieczki najbardziej interesowały miejsca związane z Robertem Lewandowskim, a tych można było znaleźć przynajmniej parę.

Smutek, ciekawość, zachwyt

Trzeciego dnia wycieczki pojechaliśmy do obozu koncentracyjnego w Dachau. Myślę, że nie trzeba dodawać, że to był jedyny okres wycieczki, kiedy panowały wśród nas cisza i zaduma. Miejsce śmierci tysięcy ludzi powstało już w 1933 r. i na początku kierowani byli tam przeciwnicy reżimu nazistowskiego, Żydzi i duchowni, później również Romowie, Świadkowie Jehowy, mniejszości seksualne i oczywiście jeńcy wojenni.

Niestety, jest tam też wiele miejsc związanych z Polakami – to właśnie do Dachau trafiła m.in. grupa 43 naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przy wyjściu z kościoła ewangelickiego, który znajduje się na terenie obozu, jest umiejscowiona tablica z cytatem w kilku językach, w tym także po polsku, a brzmi on: Schronieniem cień skrzydeł Twoich. Przy wyjściu można zobaczyć napis NIE WIEDER – nigdy więcej.

Zanim wróciliśmy do Polski, musieliśmy oczywiście pojechać w Alpy do miejscowości Schwangau, by móc zobaczyć zamek Neuschwanstein. To właśnie na nim wzorował się Walt Disney, tworząc logo swojej wytwórni filmowej. Jego kopią są Zamki Śpiącej Królewny w Disneylandach. Sam budynek został wybudowany przez króla bawarskiego Ludwika II, który krótko po tym został zdetronizowany, gdyż roztrwaniając cały majątek państwa na budowę swoich fantastycznych siedzib, został uznany za niepełnosprawnego umysłowo.

Lekarze musieli mieć na pewno rację, gdyż trudno sobie wyobrazić, żeby w drugiej połowie XIX wieku (tylko 45 lat przed wybuchem I wojny światowej) budować ogromny zamek w Alpach w stylu średniowiecznym jedynie po to, żeby król mógł w spokoju czytać książki! Nie można jednak powiedzieć, że się nie opłacało. Gdyby Ludwik II nie pociągnął Bawarii na skraj bankructwa, nie moglibyśmy dzisiaj cieszyć oczu monumentalną budowlą, w której znajduje się pełno fresków i obrazów przedstawiających rycerzy i damy ich serca. Niezwykle trudne jest tylko określenie, czy piękniejszy jest sam zamek czy cuda natury, które go otaczają.

Mieliśmy niesamowite szczęście!

Kiedy przechodziliśmy obok gmachu Uniwersytetu Ludwika i Maksymiliana, spotkaliśmy wykładowcę historii z tej właśnie placówki – pana Sebastiana Rebaya. Profesor oprowadził nas po budynku, opowiadając o miejscach związanych z ruchem antynazistowskim oraz organizacją Biała Róża.

Dowiedzieliśmy się też, z którego miejsca Sophie Scholl zrzuciła słynne ulotki! W naszych głowach, być może przez film Sophie Scholl – ostatnie dni, utrwaliła się wizja dziewczyny zrzucającej materiały propagandowe z głównego balkonu uniwersyteckiego, a tak naprawdę nie wiadomo, czy to nie był tylko błąd dziewczyny, a kartki same zsunęły się z całkowicie innej strony.

Niezapomniane chwile

Monachium to też Oktoberfest! Mieliśmy okazję być na otwarciu tego niesamowitego wydarzenia. Atmosfera była wręcz szampańska i każdemu życzę, żeby mógł tam być chociaż na jeden dzień! Półmetrowe bratwursty, precle i pieczone migdały – każdy znajdzie coś dla siebie. Osoby lubiące mocne wrażenie zacie- kawi informacja, że na terenie Theresienwiese, gdzie odbywa się co roku impreza, jest stawiane ogromne wesołe miasteczko z wieloma mrożącymi krew w żyłach atrakcjami.

Ten tydzień stanowił dla nas niesamowity czas! Oczywiście, mieliśmy okazję widzieć o wiele więcej, niż możecie przeczytać w tym artykule. Jeśli kiedykolwiek byłaby jeszcze organizowana wycieczka szkolna do Niemiec, to musicie pojechać. Olbrzymia ilość wrażeń, miejsc do zobaczenia i ludzi do poznania! Będzie to okres w waszym życiu, którego już nie zapomnicie. Mogę z całą stanowczością powiedzieć w imieniu całej grupy, że my zachowany to w pamięci przez bardzo długi czas.

Jakub Zajdel

Podobne wpisy

Skomentuj

Pin It on Pinterest