redakcja@terazgorlice.pl    600-605-588

Escape the Escape Room. Czy gorliccy gracze mogą się czuć bezpiecznie?

O tragedii w Koszalinie słyszeli już chyba wszyscy. Pięć młodych dziewczyn, których życie zakończyło się zbyt szybko, a w centrum całego tego zdarzenia Escape Room – popularna ostatnimi czasy rozrywka dla grup.

Autorka tekstu wraz z rodzeństwem w Time Out Escape Room w Gorlicach

Ekipy znajomych podróżują po kraju i „zaliczają” kolejne pokoje. Tylko czym dokładnie jest ta gra i na czym ona polega? Postarałam się Wam to przybliżyć, a z pomocą przyszedł mi pan Krystian Waląg, właściciel Time Out Escape Room w Gorlicach, który postanowił odpowiedzieć na kilka moich pytań. Najpierw jednak przybliżę Wam zasady tej zabawy.

Na początek musicie wiedzieć, że gra składa się z czterech etapów:
1. Zamknięcie pokoju.
2. Przeszukanie pomieszczenia.
3. Rozwiązanie wszystkich zagadek i łamigłówek.
4. Ucieczka.

Waszym największym przeciwnikiem w tej grze zespołowej jest czas, którego na pokonanie pokoju macie zazwyczaj tylko 60 minut.

Każdy pokój ma swój własny motyw, wprowadzenie, które pomaga graczowi wczuć się w klimat i sprawia, że czuje się częścią historii. Urządzenie pokoju i znajdujące się w nim łamigłówki tylko go urzeczywistniają i czasami mają ukryte dno. Krótko mówiąc, pokonanie pokoju sprawia nie lada satysfakcję. To niesamowite, że wszystko zaczęło się od gier komputerowych…

Escape Room’y miały swój początek w wersji wirtualnej już w roku 1988, a cała zabawa polegała na znajdywaniu wskazówek i rozwiązywaniu łamigłówek zawartych w opisie pomieszczenia. Wraz z rozwojem grafiki komputerowej nadszedł kolejny etap ewolucji.

Nastała era tzw. „point and click”, czyli rozgrywek przed ekranem z myszką w ręku. Zagadki przed komputerem były coraz bardziej wymagające i intrygujące, a to pozwoliło na zdobycie dużego zainteresowania wśród graczy posiadających komputery, smartfony czy tablety.

Mamy XXI wiek i gra stała się realna, a tzw. „real life” Escape Room’y zyskują coraz większą popularność. Skąd się ona bierze i co z bezpieczeństwem graczy? Na te i inne pytania odpowie pan Krystian Waląg.

Skąd wziął się pomysł na otwarcie Escape Roomu w Gorlicach?
KW: Ponad rok temu odwiedziłem pierwszy raz Escape Room. Ta zabawa na tyle mi się spodobała, że obecnie mam 60 pokoi za sobą. Z czasem wpadłem na pomysł, czy nie stworzyć takiej rozrywki w Gorlicach, zwłaszcza że w mieście jest bardzo mało atrakcji zarówno dla dorosłych, jak i dzieci.

Jak Pan myśli, co przyciąga ludzi do tego typu rozrywki?
KW: Osoby, które pierwszy raz odwiedzają tego typu miejsca, przyciąga ciekawość, jak to wszystko wygląda. Myślę, że Escape Room’y zdobyły taką popularność dlatego, że na 60 minut można przenieść się w inny świat i razem ze znajomymi, poprzez rozwiązywanie różnego typu zagadek, kooperacyjnych, manualnych czy logicznych, przejść przez scenariusz przygotowany przez Mistrza Gry.

Czy zabawa w Escape Room’ie może wpłynąć na umiejętności logicznego myślenia graczy?
KW: Oczywiście, że tak. Pokoje w dużej mierze są tworzone dla osób, które lubią główkować i łączyć fakty. Niektóre z nich mają za zadanie edukować graczy w czasie zabawy, np. tak jak u nas „Lampa Łukasiewicza”. Po jego odwiedzeniu każda osoba może dowiedzieć się kilku historycznych faktów o Ignacym Łukasiewiczu.

Czy są jakieś przeciwwskazania do uczestnictwa w tej grze?
KW: Myślę, że to pytanie jest zbyt ogólne, bo w każdym pokoju mogą być inne przeciwwskazania do uczestnictwa w grze. To zależy od scenariusza. Jedne pokoje są od 18 lat, inne zaś nieodpowiednie dla osób z klaustrofobią czy epilepsją. Dlatego, gdy ktoś ma jakieś obawy odnośnie gry, najlepiej skontaktować się z danym Escape Room’em i dopytać o szczegóły.

Na co należy zwracać uwagę, aby zachować maximum bezpieczeństwa podczas zabawy?
KW: Gdy odwiedzamy tego typu obiekt, należy zwrócić uwagę, czy są oznaczone wyjścia ewakuacyjne, czy nie ma otwartego ognia, itp. Jeśli drzwi w czasie gry są zamknięte, to czy istnieje możliwość wydostania się z pomieszczenia w każdej chwili trwania zabawy. Przeważnie personel daje grupie urządzenie do komunikacji i stale monitoruje grę.

Po tragedii w Koszalinie dużo osób potępia tę zabawę albo po prostu się jej boi. Co mógłby Pan powiedzieć, by uspokoić np. zaniepokojonych rodziców młodych graczy?
KW: Zapewne nieprzychylnie oceniają grę osoby, które nigdy z niej nie korzystały, a swoją opinię o Escape Room’ach wyrobiły sobie poprzez nagonkę mediów. Jeśli jakikolwiek rodzic ma obawy, to zachęcam do gry wspólnie z młodymi graczami. Obecnie wszystkie Escape Room’y zostały bardzo dokładnie skontrolowane i każdy z właścicieli dostał wskazówki, jak jeszcze lepiej poprawić bezpieczeństwo klientów. Trzeba też zaznaczyć, że nie zawsze w takich pokojach zadaniem jest wydostanie się. Coraz częściej cel to wykonanie wszystkich zadań i zdobycie na przykład jakiegoś przedmiotu.

Co więcej można powiedzieć na ten temat? Pokoje zagadek bawią nas i jednocześnie uczą logicznie myśleć. Nie jest to coś, czego trzeba unikać. Stale ewoluują, a ich sieć rozrasta się. Pozostaje jedno pytanie: czy ty spróbujesz uciec?

Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o Escape Room’ach w Polsce, zapraszam na stronę www.lockme.pl, a zainteresowanych pokojami na miejscu, czyli w Gorlicach, odsyłam na www.timoutescape.pl.

Julia Konopka

Artykuł ukazał się w lutowym „Rentgenie Kromera” – nr 1(18)/2019

Podobne wpisy

Skomentuj

Pin It on Pinterest