redakcja@terazgorlice.pl    600-605-588

Psie piękności w Gorlicach. XXVII Krajowa Wystawa Psów Rasowych za nami

XXVII Krajowa Wystawa Psów Rasowych w Gorlicach zgromadziła na stadionie OSiR tłumy wielbicieli najlepszego z przyjaciół człowieka. Na 10 ringach zaprezentowali się przedstawiciele ponad 100 ras i ich dumni właściciele. Wystawie towarzyszyły liczne atrakcje dla dorosłych, a zwłaszcza dla dzieci. Nad całością sprawnie czuwali organizatorzy, których wspierała grupa młodych wolontariuszy.

Zapraszamy na razie do obejrzenia fotorelacji z gorlickiej wystawy. Szczegóły niebawem :)fot. Jacek Spyra – Fotogorlice.pl

  1. tomi Odpowiedz

    Ten portal jest stronniczy bo pisze tylko o psach, a o kotach, glizdach, karaluchach i innych zwierzątkach nic niema.

    • tomi Odpowiedz

      Ten portal jest stronniczy bo publikuje wpisy jakiejs glizdy lub karalucha podszywajacego sie pod obcy nick .

  2. Nella Odpowiedz

    Szkoda, że opisujecie wystawę w samych superlatywach. Moja opinia jako wystawcy jest nieco inna. Mój pies 10 mc Goldenka została brutalnie napadnięta i pogryziona przez prawie 5 letnią Bullterierkę. W całym zdarzeniu ucierpiały jeszcze trzy osoby. Najbardziej poszkodowany został mój mąż który rzucił sie na ratunek naszej suki w konsekwencji został dotkliwie pogryziony. Nie otrzymalismy należytej pomocy od strony organizatorów. Mąż sam musiła dostać się do szpitala gdzie spędził ponad trzy godziny. Nasz suka została bardzo pobieżnie ogladnięta przez weterynarza wystawy, który stwierdził że nic jej nie jest.(Nie otrzymała rzadnej opieki medycznej). To dziwne bo mój pies został dotkliwie pogryziony i jeszcze tego samego dnia trafił na stół operacyjny w celu zszycia głebiokich kłutych i szarpanych ran. Jesteśmy załamani całą sytuacją, tylu poszkodowanych a organizator umywa ręce, zasłaniając się regulaminem. Punk 4 uwagi organizacyjne „każdy wystawca ponosi odpowiedzialność osobistą za wszelkie szkody wyrzadzone przez jego psa”- tak jest najłatwiej…

  3. Julia Odpowiedz

    Droga Nelly,
    Nie jestem znawczynia tematu psich wystaw oraz nie uczestnicze w takowych rowniez. Natomiast nie rozumiem dlaczego obarczasz wina za to zdarzenie organizatorw, skoro regulamin jak sama stwierdzilas mowi, ze to wlasciciel psa jest odpowiedzialny za szkody. To wlasciciel powinien zaplacic za zabieg weterynaryjny oraz wyplacic odszkodowanie z tytuly poniesionych strat fizycznych i psychicznych.

    Masz tutaj pole do manewru, a w razie braku ugody mozesz rozstrzygnac sprawe sadownie, gdzie sprawa jest wg mnie w 100% wygrana.

    Pozdr.

  4. Nella Odpowiedz

    Nie obarczam wina organizatorów na całe zdarzenie. Tylko o to ze jesli juz do takowego dochodzi to nie ma pana żeby w sposób należyty załatwic temat. Nie oczekuje ze organizator pokryje koszty leczenia mojego psa i męża. Chodzi o to że jesli organizuje się imprezy typu wystawa psów to należy zakładac ze moze dojść do jakiegoś nieszcześliwego wypadku. Co z tego że był tam weterynarz, jak w jego ocenie z psem nic sie nie stało. Z mojej wiedzy i opini weterynarza z wieloletnim doswiadczeniem zostalismy potraktowani nieodpowiedzialnie. Nie otrzymalismy informacji o ewentualnej lecznicy która pełni dyzur niedzielny gdzie pies może otrzymac fachowa pomoc. Z Gorlic do Nowego Sączas skąd jestesmy jest trochę km. Mąż spedził trzy godziny w szpitalu a ja z rannym psem na parkingu pod szpitalem. Gdyby się wykrwawił kto by za to poniósł odpowiedzialność. Tak to jest jak próbuje sie cos robic tanim kosztem. Taka jest moja opinia. Dla nas to skandal i tylke w tym temacie.

    • Rybek Odpowiedz

      Nella, rozumiem Cię doskonale i w pełni Cię popieram. Identyczna sytuacja miała miejsce na biegu w Warszawie, gdy okazało się, że wszystko jest zorganizowane, tylko pomoc nie była zorganizowana i przygotowana, a zawodnik zmarł.

      Czy sytuacja dotyczy ludzi, czy zwierząt organizator powinien wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności. Taka informacja jak niedzielny dyżur lecznicy dla zwierząt powinna być na takiej imprezie udzielana, a weterynarz okazał się po prostu kiepskim weterynarzem. Faktycznie, powinien odesłać was do lecznicy pełniącej dyżur.

      Komentarzami negatywnymi się nie przejmuj, bo ktoś kto trzyma psa na łańcuchu i daje mu jeść resztki z obiadu nie zrozumie w czym problem.

      P.S. Wolę słuszną roszczeniowość Nowego Sącza, niż np. niski poziom jazdy kierowców gorlickich (zarówno technicznie jak i kulturalnie). Kiedy będziecie mieć szkolenie z jazdy po kilkupasmowym rondzie, bo na razie po jednym pasie ciężko Wam idzie…

    • Julia Odpowiedz

      OK,rozumiem,wspolczuje calej sytuacji,

      Powiedz nam jeszcze, kto byl organizatorem tego wydarzenia. Najlepiej z imienia i nazwiska, tak aby ludzie wiedzieli , ze ta osoba nie potrafi sie zachowac odpowiednio w sytuacji ktora opisalas.

      Dla mnie rzecza oczywista byloby osobiste udzielenie pomocy Panstwu, lacznie z zagwarantowaniem transportu do szpitala , lecznicy.

      To taka pierwsza moja reakcja… no chyba ze organizatora nie bylo podczas wystawy?? Kto wie? Hm…

  5. gorliczanin Odpowiedz

    Nowy Sącz był zawsze roszczeniowy.

  6. Nella Odpowiedz

    Organizatorzy byli a i owszem, ale stwierdzili że to nie ich sprawa, bo musza pilnować sekretaiatu. Usłyszałam że musze sama dogadać się z właścicielem agresora. Nie moge przeboleć ze nie wezwałam policji, ale byłam w takim stersie że wtedy o tym nie pomyslałam. Byłam przerazona stanem mojego psa, który na podkulonych łapach opuszczał wystawę no i oczywiście mężęm, który dzięki uprzejmość znajomych został zaiwziony do szpitala bo dla organizatorów (czyli Związek Kynologiczny oddział Nowy Sącz)nie było to chyba konieczne. Personalnie i w pierwszej kolejności nikomu nie polecam weterynarza obsługujacego wystawę Jderzego Hartmana, który nie udzielił żadnej pomocy mojemu poszkodowanemu psu. A właściciel agresora to odrębny temat. Tak dla zobrazowania sytuacji mój pies-sunia rasy Golden (wiek 10 mc)został napadnięty przez Bullteriera-suka (wiek 5 lat) nr katalogowy psa 190. Nie podam tu danych właściciela, jesli zadasz sobie odrobine trudu to go znajdziesz.

  7. gorliczanin Odpowiedz

    Ciesze sie ze sadeczanie przybywaja do Gorlic tylko na wystawy psow.Wyjatkowo upierdliwi ludzie.

  8. Nella Odpowiedz

    Pozdrawiam wszystkich gorliczan, sądeczan a szczeglnie wszystkich upierdliwców… zamieszkujących nasz uroczy kraj. Zaręczam są wszędzie-wystarczy włączyć TV żeby się o tym przekonać 🙂

  9. kuń Odpowiedz

    Psiarz psiarzowi psem – Typowe…

  10. obserwator podwórka Odpowiedz

    Tak, Nowy Sącz to, Nowy Sącz tamto. A Gorlice i tak Sączowi w d… wchodzą, czego przykładem jest reforma samorządowa i ciągłe wspieranie Sącza.

  11. Nella Odpowiedz

    Jeśli ktoś nie zauważył to ja tutaj nie w kwestii politycznej, bo na polityce się nie znam. Ale tak na zdrowy rozsądek, przecież to My Obywatele tego kraju wybieramy władzę np. na szczeblu samorzadowym która później nami rządzi. A jesli ktoś nie chodzi na wybory to sam sobie winny bo nie robi nic by coś sie zmieniło i tym samym nie ma prawa później narzekać. Potem to możemy sobie tylko poszczekać na takim portalu jak ten. Osobiście do Gorlic nic nie mam ani do żadnego innego miasta, miasteczka, gminy…..i zapadłej dziury w naszym pięknym kraju.

  12. Nella Odpowiedz

    Tak a propos niech mnie ktoś oświeci, co takiego dzieje sie w tym Sączu? Dziurawe drogi, brak obwodnicy, taki Stary Sącz się doczekał, w tym sezonie otwarto kąpielisko na stawach a tutaj co – JAJCO! Wybierzcie się do KRYNICY, MUSZYNY, SZCZAWNICY. Ostatnio odwiedziłam NOWY TARG piękna rewitalizacja parku, ścieżki rowerowe, śiłownie na świeżym powietrzu. W Muszynie na wałach piękna ścieżka spacerowa, ktoś widział ogrody pokazowe? A w Sączu nie ma nic. Na wałach nad Dunajcem błoto po kolana,poprzeplatana psimi odchodami, pak strzelecki straszy, można by tak dalej wymieniać. Nie wiem czego tu zazdościć?

Skomentuj Nella Anuluj pisanie odpowiedzi

Pin It on Pinterest