redakcja@terazgorlice.pl    600-605-588

Paweł Śliwa zdobywa ponad 10 tys. głosów w powiecie gorlickim

Chociaż ciągle czekamy na oficjalne wyniki wyborów samorządowych, to wiemy już, że najprawdopodobniej do Sejmiku Województwa Małopolskiego dostał się ponownie mecenas Paweł Śliwa. W powiecie gorlickim zagłosowało na niego 10 136 wyborców i jest to wynik nokautujący pozostałych kandydatów.

Radny Wojewódzki i Sędzia Trybunału Stanu - Paweł Śliwa

Radny Wojewódzki i Sędzia Trybunału Stanu – Paweł Śliwa

Wystarczy te wyniki porównać z rezultatem osiągniętym przez Pawła Śliwę startującego w 2010 roku również z listy KW Prawo i Sprawiedliwość. Wtedy w powiecie gorlickim zaufało mu 7428 głosujących, a w całym okręgu wyborczym 11 097 wyborców. Wystarczyło to wtedy do zdobycia mandatu radnego wojewódzkiego, więc wszystko wskazuje na to, że wynik tych wyborów będzie także dla lidera gorlickiej Solidarnej Polski pomyślny. Gratulujemy!

A jak głosowano w naszym powiecie na pozostałych kandydatów do Sejmiku Małopolski? Burmistrz Gorlic Witold Kochan (KW Platforma Obywatelska) zdobył 3543 głosy, a jego partyjny kolega Leszek Zegzda1808 głosów. Zadowolony powinien być także Wójt Gminy Łużna Kazimierz Krok (KW Polskie Stronnictwo Ludowe) – 1755 głosów. Bardzo dobry wynik uzyskała Maria Rybczyk (KW Prawo i Sprawiedliwość) – 1289 głosów. Natomiast na Katarzynę Jaworską (KW SLD Lewica Razem) głos oddało 339 wyborców.

Przerażająca natomiast jest liczba głosów nieważnych oddanych na kandydatów do Sejmiku Małopolski. Na 41 627 wyjętych z urn w powiecie gorlickim kart wyborczych, nieważnych okazało się… 8203. To oznaczałoby, że prawie 20% wyborców nie potrafiło zagłosować. Dla porównania podczas wyborów samorządowych w 2010 roku, nieważnych kart do Sejmiku Małopolski było tylko 12,25%. Różnica jest uderzająca – pozostawiam te dane bez komentarza.

Podobne wpisy

  1. xyz Odpowiedz

    Uderzająca bo może wybory są fałszowane jak wszędzie??

  2. hary Odpowiedz

    sądząc po wpisie wyżej musisz być z narodowców, którzy pewnie jęczą i płaczą że ich kandydaci popłynęli

    • Paweł Odpowiedz

      Z pewnością jęczą. Narodowcy odwalają kawał dobrej roboty nie będąc w ogóle u władzy. Nie musisz wyładowywać swojej nienawiści na pierwszej lepszej osobie. Wybory rzeczywiście mogą być fałszowane, bo i tak żaden obywatel tego nie sprawdzi. Uroki demokracji.

    • Jola Odpowiedz

      Byłam członkiem komisji i większość głosów nieważnych z nieważnych to były po prostu puste karty. Ludzi mówili że nie mają pojęcia na kogo głosować, nie znają nikogo i nie zaznaczali nikogo zamiast wybrać na chybił trafił.

  3. Spekulant Odpowiedz

    Tyle nieważnych głosów na kandydatów do sejmików może wynikać z tego zamieszania z „książeczką”. Może część wyborców nie zrozumiała informacji i zaznaczyła jednego kandydata na każdej stronie, lub zorientowała się za późno (po wybraniu kogoś z listy nr 1) i wolała oddać głos nieważny? W mediach piszą już o tym, że to dzięki pierwszej stronie w tej książeczce PSL mogło wygrać wybory do sejmików. Oczywiście to spekulacje, niestety brzmi to dość sensownie.

    • Piotr Popielarz Odpowiedz

      To ciekawa teoria, ale bardzo źle świadczyłaby o tych ludziach. Dlaczego ktoś, kto bierze udział w wyborach, miałby zaznaczać po jednym kandydacie na każdej stronie? Przyszedł przecież dokonać wyboru. Rozumiem, że idąc do lokalu wyborczego, chciał wybrać albo konkretnego kandydata, albo konkretne ugrupowanie. Jakimi meandrami musiałaby kroczyć myśl człowieka, który decyduje o skreśleniu kogokolwiek na pierwszej stronie książeczki, gdy przecież musi się domyślać, że na kolejnych kartach nie znajdują się poetyckie strofy Iliady, ale kolejne listy kandydatów z kolejnych ugrupowań.

      Rozumując tym sposobem, musielibyśmy dojść do wniosku, że w 2010 przy zgrupowaniu wszystkich list na jednej wielkiej karcie wyborczej największe szanse powinno mieć SLD, które wtedy wylosowało nr 1. Wyborca powinien bowiem zaznaczać pierwsze nazwisko z pierwszej listy. Chociaż… Problem w tym, że i Ty, i ja szukamy jakiegoś sensownego wyjaśnienia tam, gdzie wcale nie musi go być 🙂

      • Anonim Odpowiedz

        Kampania wyborcza jest dla ciemnego ludu to i ciemny lud głosuje jak umie albo nieumie, a pozatym to szkoda nóg bo i tak sfałszują.

  4. Anna Odpowiedz

    No a właśnie , że jest to mylące. Zaznaczyłam właśnie osobę z listy na pierwszej stronie i dopiero wtedy się zorientowałam , że więcej głosów oddać już nie mogę – wydawało mi się logiczne, że skoro jest podział na strony, to na każdej każdej stronie powinno się oddawać 1 głos . ( Nie znam ani jednej osoby z tych wszystkich , a program żadnej konkretnej partii nie jest mi bliski, jak wiadomo to tylko taka ściema , nikt tego programu nie realizuje. )Dlaczego jest tak wielu kandydatów i dlaczego to nie jest wszystko na jednej stronie, tak , jak poprzednio?
    Nie rozumiem , dlaczego miałabym zaznaczać akurat pierwsze nazwisko z tej listy, ale na pewno lista nr 1 jest mocno uprzywilejowana .
    Może pasowałoby zrobić takie próbne wybory , dać ludziom próbne listy i potem zapytać ich , czy byli pewni , że mogą głosować na tylko 1 osobę z tych wszystkich list.
    Może nie powinno być podziału na listy tylko kandydaci alfabetycznie i w nawiasie napisane , z jakiej listy startują.
    Po co marnować tyle papieru i jeszcze farby.
    No , ale to jest własnie takie starodawne myślenie.

    • Piotr Odpowiedz

      No tak,ale właśnie w takim głosowaniu nie ma sensu. Czym się kierowałaś, zaznaczając to nazwisko na pierwszej stronie? Idę na wybory,aby wybrać człowieka albo ugrupowanie. Istotą jest wybór, a nie zaznaczenie na każdej stronie i z każdej listy. Co Ci da ułożenie alfabetyczne, jeśli głosujesz na chybił trafił?

      • Anonim Odpowiedz

        Wmawiać ludziom, że głosowanie jest ich obowiązkiem to potrafią ale już wytłumaczyć jak to zrobić już nie. Więc te ludki idą jak owieczki na rzeź.
        25-30% nieważnych głosów o tym świadczy. Inną ewentualnością może być celowe wprowadzanie w błąd lub inna forma fałszowania.
        Ja na wybory nie chodzę i uważam że to jest też forma wyboru. Słaba frekwencja pokazuje światu że coś z tą demokracją jest nie tak, a ja tak uważam.

  5. Grzesiek Odpowiedz

    Byłem członkiem komisji i starałem się każdemu tłumaczyć, że „tylko 1 osoba z całej książeczki”, tak prosto, po chłopsku. Niektórzy dopytywali, to dobrze, lepiej zapytać niż oddać nieważny głos. Informacja jak głosować była na kartach do głosowania i w miejscach wydzielonych do głosowania, ale znając życie nikt tego nie czyta…Były też czyste książeczki, co może świadczyć o tym, że ludzie nie znaleźli godnego ich zdaniem kandydata.

  6. Czeslaw Gębarowski Odpowiedz

    Drodzy Państwo,popełniacie zasadniczy błąd. To,że Wy interesujecie się ponad przeciętnie polityką wcale nie oznacza ,że większość społeczeństwa tak ma. Maja 85 letnia teściowa można powiedzieć bardzo interesuje się polityką a musiałem jej dokładnie tłumaczyć jak ma głosować i nie chodzi na jaką partie bo preferencje ma sprecyzowane.

  7. Czeslaw Gębarowski Odpowiedz

    Pan Sędzia Trybunału ze swoim komitetem co było oczywiste był koniem trojańskim dla PIS w powiecie. Może policzymy ile mandatów popłyneło. Oczekuje publicznych przeprosin od Pana Sędziego.

  8. R Odpowiedz

    A nie dziwi was nagły i zdecydowany przyrost głosów nieważnych w ostatnich latach, właśnie tych, kiedy zagrożona jest władza PO? Przecież to kolejne wybory w których głosy nieważne sięgają miejscami kilkudziesięciu procent.

  9. zvx Odpowiedz

    To co tu piszą o sukcesie mecenasa Pawła to żenada i konferencje.

Skomentuj

Pin It on Pinterest