redakcja@terazgorlice.pl    600-605-588

Radna Alicja Nowak: Dlaczego głosowałam przeciwko budżetowi

30 grudnia 2013 roku Rada Miasta Gorlice przyjęła budżet na rok 2014. O tym, że jest to budżet bardzo dobry, pozwalający na inwestycje, bezpieczny i z nadwyżką, przeczytać można na wszystkich lokalnych portalach internetowych. Nie negując tak pozytywnej oceny przyjętej w grudniu uchwały budżetowej, pytamy gorlickich radnych, dlaczego zdecydowali się głosować „za” lub „przeciw” temu budżetowi. Rozpoczynamy od negatywnej opinii radnej Alicji Nowak, która za tegorocznym budżetem ręki nie podniosła.

Radna Alicja Nowak

Radna Alicja Nowak

Przyjęty większością głosów budżet na 2014 rok mojego entuzjazmu nie wzbudził, chociaż od strony technicznej nic mu nie można zarzucić. Analizując przedstawione tabelki, napotykałam na poważny zgrzyt; optymistycznie brzmiąca informacja o planowanej nadwyżce budżetowej w wysokości około 1 mln 200 tys. kolidowała z zapowiedzią zaciągnięcia na potrzeby budżetu kolejnej pożyczki, bądź kredytu w niemal w tej samej wysokości. Postawiłam sobie pytanie: w jaki celu nadal obciążać finanse miasta? Lepiej byłoby zbilansować budżet do zera i nie zwiększać zadłużenia, które i tak sięga górnej granicy.

Na jaki cel pieniądze mają być przeznaczone wyraźnie napisano w projekcie: „(…) planowana nadwyżka operacyjna […] w kwocie 5.029.796 zł będzie służyć jako jedno z głównych źródeł finansowania inwestycji, a także będzie ważnym wskaźnikiem dla oceny wiarygodności kredytowej Miasta”. Ręce opadają, gdy się to czyta. Trzeba zwrócić uwagę na określenie „nadwyżka operacyjna”, to nie to samo co „nadwyżka budżetowa”. Pożądanej nadwyżki budżetowej, w nadchodzącym roku realnie nie będzie, jest to tylko sztuczka księgowa. Aby cele ten na papierze osiągnąć, konieczne jest zaciągnięcie nowego kredytu, praktycznie w tej samej kwocie.

To jeszcze jednak za mało, bo jak wynika z uzasadnienia do budżetu, konieczne było – czym autorzy już się nie chwalą – zmniejszenie ogólnej kwoty wydatków. Dotyczy to również wydatków bieżących, bo na majątkowe tj. inwestycje, w roku wyborczym pieniądze muszą się znaleźć. Przypomnieć tylko należy, że to wydatki bieżące są podstawą finansowania takich zadań własnych jak: pomoc społeczna, polityka prorodzinna, oświata, kultura, ochrona zdrowia, utrzymanie gminnych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Wprawdzie obniżka wydatków bieżących jest niewielka, to jednak jest. Samorząd terytorialny to nie infrastruktura i mienie, samorząd to wspólnota mieszkańców i dlatego jako radna nie mogłam dać przyzwolenia na realizację ambicji Burmistrza, które wydają się być ważniejsze niż potrzeby mieszkańców Gorlic.

Mój sprzeciw budzą przede wszystkim inwestycje w strefie aktywności gospodarczej, które władze traktują jako drogę do sukcesu, ilustruje to chociażby uzasadnienie przyznanej burmistrzowi nagrody Krakowskiego Dukata: „Witold Kochan wyróżnia się kreatywnością oraz szczególnym zaangażowaniem w rozwój lokalnej przedsiębiorczości. Bierze czynny udział w tworzeniu warunków dla strefy aktywności gospodarczej. Zabiega o podniesienie atrakcyjności inwestycyjnej miasta poprzez skuteczne pozyskiwanie środków zewnętrznych w tym m.in. na „Budowę układu komunikacyjnego i infrastrukturę techniczną na terenie strefy gospodarczej”. Miła nagroda, piękne uzasadnienie, tylko jakie ma przełożenie na lokalny rynek pracy?

Kolejne wyróżnienia za inwestycje to 43. miejsce w rankingu Rzeczpospolitej, 37. według pisma samorządowego „Wspólnota”. Sukces goni sukces, a liczba bezrobotnych i wyjeżdżających za chlebem rośnie z miesiąca na miesiąc. Tak więc nie mogłam zagłosować za budżetem, który zapowiada kontynuację polityki sukcesu, kosztem cięć w oświacie czy opiece społecznej, pod skrzydła której każdy z nas może trafić, wystarczy tylko stracić pracę.

Alicja Nowak

Podobne wpisy

  1. fufu1234 Odpowiedz

    a czy pani Alicja poza swoim sprzeciwem ma jakieś konstruktywne pomysły? Pomysły pro rozwojowe? bo z tego tekstu wynika czysta pustka, sprzeciwiamy się dla sprzeciwu. Sprzeciwiamy się ale w zamian nie dajemy nic. Nooo biorąc pod uwagę niektóre wcześniejsze wynurzenia pani radnej, należy przyjąć chyba, że kierownicy działów ratusza nie dali je wskazówek co możną by inaczej, pozdrawiam panią alije serdecznie i oczekuje jej kandydatury w zbliżających się wyborach municypalnych, oczywiście mam nadzieje, że pani Alicja będzie kandydatem na burmistrza a tym samym nie zgłosi równocześnie swojej kandydatury na radnego

  2. zen Odpowiedz

    Sporządzenie projektu budżetu na dany rok należy do wyłącznej kompetencji burmistrza. Tak więc radni nie mogą wprowadzać żadnych zmian w budżecie powodujących zwiększenie wydatków i ciężko byłoby wcisnąć „konstruktywne pomysły” do budżetu opracowanego przez burmistrza. Ważne, że są radni, którzy ten budżet analizują i nie ograniczają się tylko do podniesienia ręki „za”. O planowanym budżecie powinno się mówić publicznie przed jego zatwierdzeniem. Pani Alicja próbuje zwrócić uwagę na niepokojące fakty i warto się nad tym zastanowić. Gdyby nie jej artykuły nie wiedzielibyśmy wiele o „polityce finansowe” i priorytetach naszych burmistrzów.

Skomentuj

Pin It on Pinterest